7 obserwujących
1213 notek
274k odsłony
  49   1

Kurski w totalnym szambie.

Szambo jak się wylewało z kurwizji tak się wylewa. Z każdym dniem zakłamanie rzeczywistości przybiera rozmiary jakie do tej pory jeszcze się nie wydarzyły. Nie ma dnia, zresztą nigdy takiego nie było odkąd Kurski dostał do łap państwową telewizje, żeby totalne oszustwo, perfidne kłamstwa, zakłamywanie rzeczywistości przybrało takie formy. Kurski i jego funkcjonariusze tworzą narrację okupacyjną. Jest ona tak prostacka, ze faktycznie tylko totalny idiota może to oglądać i w to uwierzyć. Ciemnota dostaje to co chce widzieć, czyli wroga, który im i tylko im zagraża. 

Kurski i jego funkcjonariusze a raczej najemnicy dzisiaj walczą o życie. Kurski nie broni władzy, Kaczyńskiego, on walczy o zachowanie swoich przywilejów. On zdaje sobie sprawę, że w przypadku przegranej Kaczyńskiego sam stanie się nikim. Totalnym zerem, upadłym moralnie człowiekiem, który będzie śmierdzącym truchłem. Kurski za wszelką cenę, nie patrząc na nic, nie oglądając się na nikogo, będzie dalej wylewał swoje szambo. Myśląc, że jak do tej pory wszystko co ze siebie wydobywał najbardziej perfidnego, teraz też się sprawdzi i ciemny lud kupi te wszystkie perfidne brednie. Walka o przeżycie będzie trwała do samego końca. Nawet gdyby miał okupować swoje biurko, tak szybko się nie da wyrzucić.

Kilka lat temu mógł zdradzić swojego pana. Dzisiaj jako moralne dno, człowiek totalnie skompromitowany już nigdzie nie znajdzie kogoś, z kim mógłby wejść w swoiste układy. Pracy nigdzie nie znajdzie jakiej by oczekiwał, ani splendoru, który jest jego powietrzem. Owszem ma miliony, majątek w różnej postaci, jednak na ile on mu wystarczy, na ile mu pozwoli na bogate, wygodne, celebryckie życie. Nawet zabezpieczenie w kontrakcie o wysokim, wielomilionowym odszkodowaniu za zwolnienie, nie będzie jego w żaden sposób zadawalało.

Gdy Kaczyński przegra, a przegra na pewno, to Kurskiego wypluje jak odpad, który był tylko mu potrzebny, żeby szambo firmować. Został najemnikiem, który za odpowiednia kasę miał niszczyć i medialnie zabijać przeciwników Kaczyńskiego. Tak naprawdę przez zdradę kiedyś Kaczyńskiego, on jest w pogardzie. Sam się zgłosił i zaoferował pomoc w niszczeniu ludzi. Nikt uczciwy nie chciał firmować swoja twarzą tego szamba, Kurski wiedział, że to jest jego szansa. Myślał, że to tylko przystanek do zajęcia bardziej prestiżowego stanowiska. On od zawsze myślał, żeby zostać premierem. Myślał, ze za swoje poświęcenie Kaczyński zrobi go premierem. Przeliczył się totalnie. Nie tylko nie zostanie tym kim byłby chciał, ale gdy Kaczyński przegra, Kurski pozostanie bez żadnej pomocy. Kaczyński zdrady nie wybacza. 

Kurski z każdym dniem będzie posuwał się do jeszcze większego łajdactwa. On walcząc o życie nie cofnie się przed niczym. To co za chwile wyleje się z kurwizji już nie będzie dziadkiem z Wermachtu, złodziejem, oszustem. Przykład Adamowicza stanie się wyznacznikiem do eliminacji przeciwnika. Walka musi mieć ofiary. Kurski walczy, więc będą ofiary. 

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale