Pomału PiS wywiesz białe flagi. Miało być tak pięknie,takie ambitne założenia powstawania z kolan, neutralność w poglądach na sprawy sąsiedzkie, wizje polonizacji mediów, banków okazały się już klęską lub dopiero nadchodzi widmo porażki. Sny Kaczyńskiego, jego ambicja stania się władcą absolutnym, podporządkowania wszystkich i wszystkiego jego chorym rządzą, prysła jak bańka mydlana. Totalna porażka jak sprawa smoleńska.
Co się stało, że się tak stało? Czemu nie poszło co miało być takie piękne? Proste pytania i jakże proste odpowiedzi. Polska to nie domek jednorodzinny na Żoliborzu, To nie prywatna posesja jak pod tym domem. Prywatne ambicje co do realiów w gospodarowaniu swoim domem, nie można przekładać na niszczenie całej Polski. Dobry gospodarz nie niszczy swojego dorobku, nie podpala, żeby za chwilę gasić, bo jak się okazało, tak nie wolno. Nie wybija się szyb, żeby przewietrzyć mieszkanie. Nie robi się kupy w salonie, przykrywając to pózniej gazetą i udając, że się nic nie stało, a że śmierdzi-to winna sąsiadów.
Można przykłady i porównywania mnożyć, mniej lub bardziej dobitniej. Można wykazać palcem poszczególne porażki. Można powiedzieć-a nie mówiłem, ale czy to do kogokolwiek z PiS-u trafi i to zrozumie? Co siedzi w tej głowie i głowach ludzi nami rządzących, że kłamstwo totalne jest ich wyznacznikiem prawdy. Co za wartości maja w sobie, że oprócz słów których nadużywają-bóg,honor,ojczyzna w istocie są zwykłymi kłamcami. Kaczyzm się kończy. Wiosna nasza.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)