3 obserwujących
241 notek
60k odsłon
467 odsłon

Kulinarne przypadki.Restauracja Żuraw.Gdańsk.

Wykop Skomentuj1

 8 marca 2019, Gdańsk, restauracja Żuraw. Dzień Kobiet. 

Po spacerze w dniu takim, postanowiliśmy zjeść coś obiadowego. Wybór padł na to miejsce. Ani zewnętrzne ani wewnętrzne miejsce zbytnio nie przyciągało. Prosto zbyt prosto, żeby w prostocie była siła.

Zaczęliśmy od zupy. Staropolski żurek na wędzonce z borówkami. Bezsmaku i wyglądu. Coś tam pływało bezkształtne, bez rozpoznania co to jest. Kisiel o ohydnym kolorze. Ohyda i wstręt.

Drugie danie. Boczek z dzika z puree z dyni, warzywa palone. Mięso tak suche, że bałem się o jego samozapłon. Jedynie puree dobre i warzywa palone nawet bardzo.

Polędwiczka wieprzowa w sosie grzybowym kasza pęczak. Mięso przeciągnięte, odgrzewane iks razy, kasza i buraczki dość umiarkowanie dobre.

Podsumowanie. Nie polecam, szkoda czasu i pieniędzy. Brak poczucia estetyki i smaku. Jedynie co zapamiętałem, to głośna obecność personelu. Ogólnie wstręt.

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości