Pasjonat pieniędzy, Rydzyk tytułujący się mianem skromnego zakonnika, zabiera głos w przestrzeni publicznej, jak trybun i wszechwiedząca osoba. Moralizując oskarża i obraża wszystkich i wszystko co tylko nie jest po jego myśli. W swojej skromności zakonnej przy okazji żąda dobra materialnego, wmawiając, że jemu się należy. Gdy wypowiada o jakimś wyimaginowanym szatanie, sam staję się diaboliczny. Widzi coś co sam tworzy. On, pan i władca wszechmogący, wyrocznia boska i polityczna.
Rydzyk stworzył swój własny kościół. Jest to kościół nienawiści, pogardy, chciwości pieniądza. Sam się namaścił na papież owego kościoła. Ma swoich biskupów i kapłanów. Ciemnogród wyznawców i pochlebców politycznych. Jest papieżem swojego kościoła, który oplatuje Polskę jak czarna pajęczyna. Rydzyk stworzył swoich własnych wyznawców, którzy jak to bywa w sekcie, pójda za swoim guru nawet w ogień. Ten piekielny o którym tak chętnie opowiada i straszy.
Papież Rydzyk jest autorytetem sam dla siebie. Tworząc swoje imperium poczuł się na tyle bezkarnie, że wszedł w sprawy, które nie powinny go interesować. No chyba, że ma dzieci, rodzinę czy ma inne preferencje. Jest na tyle bezczelny, że poucza jak ma się żyć, w co wierzyć no i oczywiście dawać kasę na jego fanaberię. Tłoczy ten ciemnogród do głów, bezkarnie i bez zahamowań. Ma przyzwolenie partyjno-religijne, więc się nie musi niczego obawiać. Świętości i sacrum to dla niego pojęcia obce jak człowieczeństwo. Wyłazi więc ze swojego kościoła z buciorami wchodzi w sumienia innych. I oczywiście cały czas mając roszczenia, że jemu się należy od państwa, czyli od wszystkich Polaków coraz więcej pieniędzy. Władza go więc tuczy ponad miarę, godząc się jednocześnie na połajanki i grożenie tłustym paluszkiem.
Bezkarność zakonnika będzie tak długo jak długo będzie przy pieniądzach. Gdy koryto wyschnie, zesłany zostanie na przymusową emeryturę, gdzieś na dalekim pustkowiu. Być może sam już taką pustelnie sobie wybudował jak jego kolega Głódz. Dzisiaj kościół ma twarz Rydzyka. Dominacja tego człowieka i jego wpływy w obecnych czasach, pokazują, że dla własnych korzyści można religie sprowadzić do prywatnych celów. Gdzie w tym wszystkim nauka i wartości chrześcijańskie? Rydzyka takie błahostki nie interesują. Liczy się tu i teraz, bogactwo materialne i polityka bieżąca.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)