Dzisiaj mój ulubiony aktor skończyłby 80 lat. Niestety, zmarł dekadę temu na raka. Niesamowicie utalentowany, a zarazem skromny i stroniący od gwiazdorzenia. Praktycznie całe życie z jedną kobietą. Szacun!
Gdyby nie on, moim ulubionym aktorem byłby pewnie Sean Connery. ;)


Komentarze
Pokaż komentarze (5)