18
BLOG
Donald Tusk i groupies
Dla wyjaśnienia enigmatycznego tytułu, tłumaczę, że groupies to coś w rodzaju grup fanek lub fanów jakiegoś zespołu czy idola. Cechują się natarczywością i bezwzględnym uwielbieniem dla obiektu, który sobie upatrzyły. No cóż, teraz chyba wszystko jasne. Otóż od 21 października obserwuję jak rodzime media, w szczególności "GW" i "DZ" dopingują nowego premiera. Nic w tym złego można powiedzieć, no niby nic, ale jednak dla mnie to wręcz śmieszne. Wystarczy udać się do kiosku , wydać 1,50 i zaczytać się jak to pan Donald lata publicznymi liniami samolotowymi, jak oszczędza każdą złotówkę ograniczając ochronę, jak wzrusza się przy wystepie Dody elektrody, jaki jest dobry, kochany... cacy. No to właściwie kończę, bo coż mozna więcej powiedzieć, skoro tak piszą to tak jest. Szkoda tylko, że drobnymi maczkami prześlizgują się informacje o planach dopuszczenia Rosji do segmentu energetycznego Polski ( no ale wkońcu wyślemy mięcho na wschód, widocznie to jest ważniejsze). Głucho też o generałach z WSI, jakimś cudem dotarła do mnie wiadomość o obcięciu dotacji dla IPN-u ( kogo obchodzi jakiś agent, który pracuje za nasze podatki...phi!).Tak właśnie działają groupies, nie dopuszczają do siebie żadnych wątpliwości a na krytykę odpowiadaja ogniem zaporowym. Mimo tego jest pięknie, słonecznie i wszyscy się kochamy. Ciekawe na jak długo Tuskowi wystarczy Doda i Lizut z Gazety.



Komentarze
Pokaż komentarze