Długo nic nie pisałem, ale teraz już poprostu nie mogę milczeć. Czytając dzisiejszy Dziennik zdębiałem. Na 6 stronie zamieszczone są relacje z obchodów 65 rocznicy powstania w gettcie warszawskim. Nie zbulwersował mnie oczywiście sam fakt tego artykułu, to jasne, że trzeba oddać hołd bohaterom walczącym o honor. Nie jestem również antysemitą (modne ostatnio słowo).
Niedopuszczalny jest jednak fakt, iż w nagłówku artykułu widnieją takie słowa "Maya słucha słów Peresa- W czasie Holocaustu Polacy byli dla nas jak dziś Arabowie"- nie wiedziałem, że mój dziadek ukrywający Żydowskie rodziny podczas wojny jest teraz nazywany arabskim ekstremistą. Nagonka na Polaków, tak obrzydliwie kultywowana w Gazecie Wyborczej znajduje kontynuacje w Dzienniku. Jak można nie zamieścić słowa komentarza do tak radykalnej wypowiedzi? Trzeba oczywiści uderzyć się w pierś, były przypadki szmalcowników, jak zresztą wszędzie w uwczesnym świecie, ale czy jest to powód do porównywania nas z zamachowcami. Napewno nie. Jak kiedyś pisałem, młodzież żydowska przyjeżdża do Polski nie, aby poznać naszą kulturę ale w celu "obskoczenia" w asyście kilku ludzi z MOSADU wszystkich miejsc kaźni, dodatkowo utrzymywani są w psychozie i przeświadczeniu, że Polacy najchętniej zabiliby ich i okradli. Smutne, ale prawdziwe. Jeszcze jeden fragment z tego artykułu: "Warszawski Muranów chyba nigdy nie był tak zabezpieczony(...) Szymon Perez dobitniej akcentuje każde słowo. Ale tuż za nim dwaj agenci z rękami pod połacią marynarki patrzą nerwowo po trybunach. Nie sposób odróżnić historię od teraźniejszości"- mówi samo za siebie, nie trzeba komentować.
Szkoda, że Dziennik podłapał grę GW. Ta notka to mój protest przeciwko brudnej propagandzie przeciw Polakom, niszczącej normalne relacje z Żydami i nie wspomagające odbudowy kontaktu z nimi, jak również nie szanującej pamięci bohaterów getta.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)