Z niedowierzaniem przyjęliśmy informację, że objął Pan patronat nad świętem Brygady Świętokrzyskiej – organizacji zbrojnej, którą ogromna większość historyków uznaje za otwarcie kolaborującą z Gestapo i z Wehrmachtem.
Z niepokojem, z bólem przyglądamy się temu, jak prezydent wolnego państwa polskiego udziela poparcia kultowi formacji, peryferyjnej dla całego obozu Polski Walczącej, splamionej współpracą z hitlerowcami.
Jerzy Kronhold, Ryszard Krynicki, Ewa Lipska, Adam Zagajewski
Kraków, 7 sierpnia 2019
Nasi ojcowie walczyli z hitlerowcami, bo tak pojmowali swój obowiązek wobec Ojczyzny. Niewyobrażalna była dla nich jakakolwiek współpraca z okupantami" - piszą w liście do Andrzeja Dudy dzieci oficerów ze Zgrupowań Świętokrzyskich Armii Krajowej. Prezydent objął patronatem rocznicę powołania Brygady Świętokrzyskiej NSZ, formacji kolaborującej z nazistami
https://oko.press/walczylo-nsz-wspolpraca-niemcami-rabunki-ataki-ak-publikujemy-dokumenty/
Jak doszło do Powstania Warszawskiego, opisywać nie trzeba. Doszło i wszyscy zainteresowani ruszyli w bój. Siłą przewodnią były oddziały AK i NSZ. Wróg wspólny i interes zwany Polską wyzwalał energię, więc sukcesy były. Potem nastąpiło to, co musiało nastąpić i niechętnie, ale z godnością część walczących wycofała się na z góry ustalone pozycje, a część trafiła do niewoli.
600 powstańców z dowodzącym grupą oficerem polskim przeszło na stronę niemiecką, a losach pozostałych pisać nie muszę, bo są znane. Niemcy nie ujawnili nazwiska polskiego oficera, więc nikt nie może powiedzieć, że był to słynny konfident, szpieg i menda Kapitan Hubert Jura, który używał wielu pseudonimów, w tym „Augustyniak”, Herbert Jung, Jerzy Tom, Tomasz Zan, Tomasz Kamiński.
Reinhard Gehlen w swoim raporcie wspomniał delikatnie, że NSZ jest „najbardziej energicznie dowodzoną organizacją w Polsce” i się nie mylił, bo Kapitan Tom był organizatorem Brygady Tom. Na koncie Brygady Tom pojawiły się plamy, których czas zatrzeć nie jest w stanie, więc wypada kilka słów walnąć. Jak nie dorwali komunisty, Niemca lub żyda to potrafili nawet swojego załatwić. Takie to były interesujące czasy, a czasy mogą być dobre i złe.
Jedno jest pewne, że Armia Czerwona była blisko i wszyscy co mieli coś na sumieniu, starali się w miarę możliwości od zbliżającego oddalić. Część oddziałów NSZ postanowiła dołączyć do oddziałów alianckich i wyruszyła w kierunku Czech. Dołączenie przebiegało sprawnie, bo do uczciwych żołnierzy NSZ domieszała się bandycka Brygada Tom, której dowódca Hubert Jura dla Niemców pracował. Po sprawnym przemieszczeniu oddziały NSZ oswobodziły obóz koncentracyjny w Holiszowie, uwalniając 700 więźniarek i biorąc do niewoli 200 żołnierzy SS.
Amerykanie odnotowali, że czeski tłumacz pracujący dla jednostki amerykańskiej powiedział, że polska formacja otrzymywała od Niemców racje żywnościowe. Jeść na wojnie też trzeba, więc brano jedzenie od tego, co je miał.
Lewacki News Chronic walnął dodatkowo artykułStefana Litauera* pod prowokacyjnym tytułem Holy Cross Brigade „Polscy faszyści rządzą 5 czeskimi wsiami”. 1500 uzbrojonych Polaków z „osławionej profaszystowskiej podziemnej armii NSZ” okupuje 5 zamieszkałych przez Niemców wsi w odległości 35 mil od Pragi. Dokonali oni odwrotu wraz z oddziałami Wehrmachtu i zostali przez Niemców poproszeni o wstąpienie do legionu wschodnioeuropejskiego, aby walczyć z Sowietami. Publikacja zbiegła się ze zorganizowaną przez sowieckich, polskich i czeskich komunistów kampanią propagandową, w której żołnierzy brygady nazywano „kolaborantami” i „faszystami”. Tak to klimat wokół brygady NSZ zaczął się psuć, a teraz potomkowie sowieckich i polskich komunistów próbują rozdmuchać ogień rozpalony przez czerwonych bandytów. Widać już tęczowobarwne iskierki które...
*Stefan Litauer (ur. 31 maja 1892 w Łodzi, zm. 23 kwietnia 1959 w Londynie) – polski dziennikarz, radca prasowy MSZ, dyrektor Polskiej Agencji Telegraficznej. Współpracownik wywiadu sowieckiego. Usunięty ze stanowiska przez Rząd RP na uchodźstwie za dezinformację i działanie na szkodę państwa polskiego. Przewodniczący londyńskiego Foreign Press Association. Wrócił do kraju w 1945. Podjął pracę w MSZ na różnych stanowiskach. Od 1949 pracował m.in. w PISM, a także wykładał w Studium Dziennikarstwa Akademii Nauk Politycznych.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)