5 obserwujących
61 notek
28k odsłon
565 odsłon

Swoje poznajemy – Karpacka Troja

Wykop Skomentuj2

We wrześniu, gdy rodziny z dziećmi pochowały się po szkołach i miejscach pracy, a studenci zaczęli odczuwać zew uczelni i silną potrzebę jego stłumienia poprzez inne zajęcia – na przykład podróże – miałam okazję odwiedzić Trzcinicę, skansen znany (komu znany temu znany, postanowiłam, że chcę się przyczynić do tego, by był znany bardziej) pod nazwą „Karpacka Troja”, położony kilka kilometrów od Jasła. W miejscu tym znajdują się być może najstarsze przedmioty w Polsce – a na pewno najstarsze, jakie widziałam, ale o tym później. W każdym razie odkrycia z epoki brązu tudzież wczesnego średniowiecza są atrakcyjne chyba dla każdego miłośnika historii.



Jak można przeczytać na stronie skansenu, „W Trzcinicy odkryto jedną z pierwszych silnie ufortyfikowanych osad znanych z terenu Polski, która powstała w początkach epoki brązu, ponad 4000 lat temu! To także tu odkryto pierwszą w Polsce osadę zakarpackiej kultury Otomani-Füzesabony odznaczającej się wyraźnymi wpływami śródziemnomorskimi, datowaną na okres 1650-1350 p.n.e. Ze względu na rangę tego odkrycia, chronologię oraz wyraźne wpływy południowo-europejskie miejsce to nazwane zostało Karpacką Troją.”


1650 przed naszą erą! To prawdopodobnie ponad 400 lat przed czasami króla Dawida! Już wtedy istniało osadnictwo na ziemiach obecnie należących obecnie do naszego kraju!

Dodam, że jeszcze przed Otomani-Füzesabony mieszkali tam przedstawiciele kultury pleszowskiej – od ok. 2100 r. p. n. e. Stąd to imponujące „ponad 4000 lat temu”.


Jeśli zaś chodzi o wspomniane najstarsze przedmioty... Niesamowitym uczuciem jest patrzeć na wykopaną z ziemi złamaną siekierę ze świadomością, że powstała w czasach starotestamentalnych, ale nie w jakimś odległym miejscu na innym kontynencie, lecz na swojskim Podkarpaciu. W dodatku nie została nawet wytworzona przez Słowian (ani lechitów, wbrew temu co niektórzy mogliby sobie radośnie i dumnie wyobrażać).

image

No właśnie, skoro już o Słowianach mowa... Ponad dwa tysiące lat po tym, jak upadł gród zamieszkały przez przedstawicieli Otomani-Füzesabony, na owym terenie osiedlili się Słowianie – to ich osadę spalili domniemani poddani któregoś z Piastów. Zatem już dla nich kultura Otomani-Füzesabony stanowiła zamierzchłą przeszłość, o której niekoniecznie nawet musieli wiedzieć wiele więcej niż my.

Zatem skrótowe podsumowanie historii osady brzmi następująco: 4 tys. lat temu kultura pleszowska, ponad 3 tys. lat temu kultura Otomani-Füzesabony, potem z powodu braku dostatecznych dowodów nikt nie wie na pewno co się działo, aż w VII w. przyszli Słowianie i odbudowali gród. Gród jednak nie był zależny od pobliskiego władcy, więc za wczesnych Piastów inni Słowianie postanowili wyeliminować potencjalnie konkurencyjne skupisko ludzkie. Następnie osada czekała zapomniana przez jakiś 1000 lat na kolejne przybycie Słowian, którzy – tak jest, znowu ją odbudowali. Tyle, że teraz sprzedają bilety wstępu.

Czas na trochę suchych danych dotyczących współczesności – innymi słowy, co właściwie można tam zwiedzić? Skansen składa się z wielu elementów. Zwiedzanie rozpoczynamy od nowego budynku, w którym można pooglądać wspomniane znaleziska archeologiczne i zobaczyć film dotyczący odkrycia śladów osadnictwa; mieszczą się też tam makiety, przedstawiające jak wyglądało grodzisko, a nawet figury w skali 1:1, pokazujące reprezentantów różnych kultur zamieszkujących to terytorium na przestrzeni epok.

image

image

Jak widać, figury są dość realistyczne:

image

image

image

image


Szczególnie realistyczny wydał mi się koń. Te oczy...


Zaś poniżej widzimy scenę ukrycia skarbu. Miejsce, w którym już współcześnie ów skarb odnaleziono jest zaznaczone na trasie. Przypuszcza się, że monety ukryto podczas oblężenia.


image

Następnie przechodzimy na otwartą przestrzeń, do wiosek – słowiańskiej i otomańskiej, z odtworzonymi chatami, do których można wejść.


image

image

image

image

image

image

Z wizytą u zielarki...

image

Zbliżenie na fragment dachu pokryty mchem i porostami.  


Widzimy wiatę słupową z początków epoki brązu oraz podziwiamy kuźnię wczesnośredniowieczną. Wiata widoczna po prawej, na trzecim planie.


image


image

Mapka, jaką dostaje się przy wejściu, twierdzi też, że mieszczą się też na terenie skansenu uprawy roślin pradziejowych, ale biologiem nie jestem i nie rozróżniam co pradziejowe a co nie, na pewno widziałam skrzypy, ale akurat na tym zdjęciu znalazła się inna roślinność.


Odwiedzamy chaty z epoki brązu i wspinamy się na wał z tej samej epoki (z bramą). Mijamy wczesnośredniowieczny wał palisadowy z bramą i wczesnośredniowieczny wał plecionkowy. Na koniec docieramy do platformy widokowej, którą uważam za genialny wynalazek, znakomicie spełniający swoją funkcję, bo widoki roztaczają się z niej przepiękne.

image

Ogólnie teren do zwiedzania jest spory, nie polecam udawać się tam w nowych, jeszcze nierozchodzonych butach (naprawdę, nie w każdym przypadku historia ojczysta wymaga przelewania krwi, nie powtarzajcie mojego błędu, szkoda stóp).

image

Z platformy widokowej roztacza się panorama nie tylko odtworzonych wiosek, lecz także całkiem współczesnego Jasła, więc można zobaczyć jak zmieniła się cywilizacja i jak stare, a wręcz starożytne, sąsiaduje z nowym.

image


Odkrycie osady jest zresztą bardzo współczesne – badania wykopaliskowe były tam prowadzone w zasadzie od 1991 roku. Od rozpoczęcia badań do powstania skansenu minęło kilkanaście lat, zatem wykopaliska były prowadzone starannie. Świadczy o tym też liczba odkrytych obiektów: „ponad 160 tys. zabytków, na które składają się naczynia, wyroby z ceramiki, krzemienia i kamienia, kości i rogu, a także brązu i żelaza ”.

Skansen nadal jest rozbudowywany, więc mam nadzieję że uda mi się go kiedyś znów odwiedzić.

Gdyby zaś ktoś nie miał możliwości tam dotrzeć, to zawsze może pooglądać widoki na https://worldcam.live/pl/webcam/karpackatroja.


Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura