4 obserwujących
11 notek
18k odsłon
  3209   0

Paradoksy nauki: Antygrawitacja – fantazja czy rzeczywistość?

 

"Przed trzema wiekami Newton opisał grawitację prostym prawem odwrotności kwadratów. Jednak, gdy zapytano go, dlaczego grawitacja spełnia właśnie to prawo, nie zaryzykował próby wyjaśnienia tej kwestii i odpowiedział: "Non fingo hypotheses" (Nie zmyślam hipotez)." -"Lżejsza strona grawitacji"  Jayant V. Narlikar.

 

"Obecnie chyba żaden fizyk nie uważa istniejących teorii za ostateczne. Stwierdzenie to stosuje się zwłaszcza do mechaniki kwantowej i do teorii względności. Nikt nie sądzi, że teorie te są ostatnim słowem. Wydaje się jednak rzeczą pewną, że nie ma powrotu. Wszyscy są przekonani o tym, że rozwój fizyki nie pójdzie w tym kierunku, aby trzeba było zarzucić mechanikę kwantową i powrócić w stronę modeli klasycznych. [...] Analogiczna uwaga dotyczy teorii względności. Ale nikt też nie sądzi, aby teoria ta nigdy nie miała być poprawiona, zastąpiona teorią szerszą, dokładniejszą, ogólniejszą." -"Czasoprzestrzeń i grawitacja" W. Kopczyński, A. Trautman.

 

"Tajemnicą sukcesu i satysfakcji w nauce nie są ani zdolności matematyczne, ani pamięć faktów, ani umiejętności obserwacji, skądinąd wszystkie bardzo cenne. Element decydujący to ciekawość, tropienie zagadek rzeczywistości." -"Spadkobiercy Newtona"  Edward Speyer.

 

 

Prawa własności

W związku z merytoryczną zawartością materiału niniejszej notki dotyczącej omówieniu zagadnień związanych z grawitacją, będących jednocześnie częścią mojej teorii NTW, jakiekolwiek kopiowanie, powielanie i rozpowszechnianie niniejszego materiału jest możliwe wyłącznie z podaniem źródła pochodzenia (www.salon24.pl), daty utworzenia (09.04.2013) i autora notki (Kasjopejanin).

 

OPIS I ANALIZA PROBLEMU

Z grawitacją ponoć fizycy mają najwięcej problemów – nie wiem dlaczego. Bo jeśli się przyjmie odpowiednie założenia co do budowy i działania Wszechświata oraz (co ważniejsze, bo wszystko jest ze sobą ściśle powiązane) prawidłowe założenia co do budowy najmniejszych elementów tej struktury, czyli atomów, to wszystko staje się jasne i zrozumiałe. Ale zacznijmy wszystko po kolei.

To że z współczesną wiedzą o grawitacji jest coś nie tak wiadomo już od pewnego czasu. Trzeba tu wspomnieć, prócz przytaczanych przeze mnie w notce pt  "Cała prawda o UFO"  przypadkach budowli megalitycznych, także o indywidualnych zdarzeniach wskazujących na brak wiedzy w tym zakresie (jak opisywany w tej samej notce przypadek Joasi Gajewskiej – w jej to obecności przedmioty poderwane siłą nieuświadomionej woli uniosły się w powietrze i przeniknęły przez ścianę z łazienki do sąsiedniego pokoju). Opiszę tutaj jeszcze trzy takie przypadki wybrane z wielu innych, demonstrujących wspomniane nieprawidłowości związane z grawitacją. Pierwszy dotyczy niejakiego Edwarda Leedskalnina, łotewskiego emigranta, który sam bez niczyjej pomocy zbudował dla swojej wybranki Koralowy Zamek, budowlę składającą się z wielotonowych bloków koralowca (w sumie przeniósł, i to dwukrotnie, ponad 1100 ton!). Nie zdradził jednak nikomu aż do śmierci jak to zrobił twierdząc tylko, że odkrył wiedzę jak starożytni egipcjanie budowali piramidy. Drugim takim kontrowersyjnym przypadkiem jest przypadek kanadyjczyka Johna Kennetha Hutchisona i jego tzw. efekt (a raczej wiele efektów). Na You Tube  można obejrzeć wiele filmów z jego udziałem. W domowym laboratorium przy pomocy licznych urządzeń elektronicznych spowodował lewitację oraz przenikanie się różnych materiałów (np. drewna i metalu) przez siebie oraz inne efekty (takie jak np. rozmiękczanie metali, co także demonstrował "łamacz łyżeczek" Uri Geller), które trudno by wytłumaczyć na gruncie współczesnej nauki (o ile nie są one wszystkie wynikiem oszustwa – czego nigdy nie da się wykluczyć). Jednakże negatywnym elementem łączącym te efekty jest ich "chimeryczna" niepowtarzalność, co utrudnia ich badanie. Trzecim przypadkiem jest podróż samolotem jaką odbył Bruce Gernon  w obszarze Trójkąta Bermudzkiego. W trakcie jej trwania doznał m.in. dziwnych wrażeń utraty ciężaru ciała i utraty kontroli nad przyrządami spowodowanych przelotem samolotu przez obszar jakby tunelu z chmur zakończony "szarożółtą mgłą". Ponadto po zakończeniu podróży okazało się, że przebył większą odległość w krótszym niż się spodziewał czasie (przybył na miejsce o 30 minut wcześniej, co oznaczałoby podróż z niemożliwą do osiągnięcia przez ten samolot prędkością 500 km/h). Sam Gernon stwierdził później w wywiadzie, że prawdopodobnie przebył podróż w tunelu czasoprzestrzennym lub w innym wymiarze i zasugerował konieczność dokładniejszego zbadania tego fenomenu. Moje wnioski z tego przypadku są takie, że przyczyną szybszego przelotu samolotu była częściowa utrata masy, co spowodowało skokowe zwiększenie prędkości wobec jego mniejszej bezwładności.

Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie