Tak właśnie zapędził się Celiński, w "Faktach po faktach" usiłując przypisać PiS do negatywnie ustygmatyzowanej "azjatyckości".
Bardzo lubię takie wykwity erudycyjne najelegantszego z eleganckich towarzystwa: europejska świetlaność vs azjatycka dzicz.
Argumentacja niczym z podręczników ideologii White Power.
Kaśka
620
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (6)