Karierę w Internecie robi neologizm - SZCZUJNIA.
Ma on oznaczać wyrażanie poglądów innych niż jedynie słuszne, mainstreamowe.
To piękne, polskie słowo wprowadził do obiegu Paweł Wroński z GW w 11.2012 roku określając nim prawicowe portale.
Wzorował się na słowie "szczwalnia" oznaczającym XVIII-wieczne imprezy polegające na szczuciu na siebie zwierząt (koszmarne!)
http://wyborcza.pl/1,75968,12926082,Slow_kilka_o___szczujni__.html
Szczególnie wylansowało się słowo SZCZUJNIA ostatnio, na akcji Jerzego Owsiaka, etykietując każdą osobę, która nie popiera WOŚP.
A z moich obserwacji wynika, że najczęściej używają słowa SZCZUJNIA ci, którzy sami nieustannie urządzają nagonki...
IMO jest to epitet obrzydliwy, niegodny używania przez cywilizowanych ludzi.
Bo żyjemy w demokracji, kto powiedział że nie można mieć odmiennych od obowiązujących, choćby najdziwaczniejszych poglądów?
I spokojnie na ich temat dyskutować?
PS
Przepraszam, że taki temat w Święto, ale już mnie mdli od tego wszechobecnego, obrzydliwego słówka.


Komentarze
Pokaż komentarze (113)