Decyzja ws. sędziego Macieja Nawackiego zapadnie 25 lutego
Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sąd Najwyższy ogłosi 25 lutego decyzję w sprawie uchylenia immunitetu członka Krajowa Rada Sądownictwa i sędziego Sądu Rejonowego w Olsztynie Maciej Nawacki. Wniosek w tej sprawie trafił do SN w grudniu 2024 r. i dotyczy podejrzenia przekroczenia uprawnień oraz uszkodzenia dokumentów podczas zebrania sędziów w lutym 2020 r.
Prokuratura wskazuje, że chodzi o zdarzenie, w którym prezes sądu – zdaniem śledczych – nie miał prawa samodzielnie rozporządzać dokumentami składanymi przez sędziów.
Spór sprzed lat wraca na wokandę
Sprawa dotyczy zebrania sędziów Sądu Rejonowego w Olsztynie z 7 lutego 2020 r. W jego trakcie część środowiska sędziowskiego apelowała do ówczesnego prezesa sądu, Macieja Nawackiego, o zaprzestanie działań utrudniających orzekanie sędziemu Paweł Juszczyszyn. Był on wówczas zawieszony przez nieistniejącą już Izbę Dyscyplinarną SN.
Podczas zebrania złożono wniosek – podpisany przez 31 sędziów – o rozszerzenie porządku obrad i poddanie pod głosowanie trzech projektów uchwał. Do głosowania jednak nie doszło. Nawacki przedarł dokumenty i zamknął obrady, argumentując, że proponowane uchwały wykraczały poza kompetencje zebrania sędziów.
Argumenty obrony: „to nie było zniszczenie”
Przed Sądem Najwyższym Nawacki i jego obrońca, sędzia Adam Jaworski, wnieśli przede wszystkim o umorzenie sprawy. Ich zdaniem wniosek złożył „nieuprawniony prokurator”, a całe postępowanie jest elementem bezprawnych działań prokuratury. W razie nieuwzględnienia tego stanowiska domagali się odmowy uchylenia immunitetu.
Obrona podnosiła również, że w aktach sprawy nie ma przedartego dokumentu, a samo przedarcie kartki nie oznacza jej zniszczenia. Nawacki przekonywał, że treść dokumentu nadal można było odczytać, a jego działanie wynikało z przekonania o braku kompetencji zebrania do podejmowania takich uchwał.
Prokuratura i rzecznicy dyscyplinarni po przeciwnych stronach
W sprawie głos zabrał również powołany w czasach PiS rzecznik dyscyplinarny sędziów Piotr Schab wraz z zastępcami. Domagali się odmowy uchylenia immunitetu, wskazując, że postępowanie dyscyplinarne wobec Nawackiego zostało umorzone już w 2021 r. Ich zdaniem sędzia bronił porządku prawnego przed „anarchistycznymi zachowaniami”.
Z kolei prokurator Zbigniew Synak podkreślił, że wniosek o uchylenie immunitetu został złożony prawidłowo, a działania prokuratora są działaniami w imieniu całej prokuratury. W pełni podtrzymał żądanie uchylenia immunitetu.
Po ponad dwóch godzinach posiedzenia sędzia SN Marek Siwek odroczył ogłoszenie decyzji do 25 lutego, na godzinę 9. Sprawa, której początki sięgają 2020 roku, ponownie staje się jednym z symboli sporów o odpowiedzialność sędziów i granice władzy w polskim wymiarze sprawiedliwości.
na zdjęciu: sędzia Maciej Nawacki podczas oświadczenia dla mediów. fot. PAP/Tomasz Waszczuk
RD








Komentarze
Pokaż komentarze (19)