Henryka Krzywonos oburza się, że IPN chce zając się jej pobiciem w latach 80. przez milicjantów ( lub esbeków), skutkiem czego było poronienie i niemożność posiadania dzieci. Śledztwo ma prowadzić pion śledczy gdańskiego oddziału IPN, którym kieruje prokurator Maciej Schulz. A mimo to pani Henryka jest obrażona! Dlaczego?!
Prokurator Maciej Schulz w IPN nadzorował m.in. sprawę fałszowania przez SB materiałów obciążających Lecha Wałęsę. W 1993 prowadziła śledztwo dotyczące handlu materiałami radioaktywnymi przez byłych funkcjonariuszy SB. Faktycznie była to „legenda” dla operacji służb specjalnych, którzy przejęli z domu jednego z esbeków – Jerzego F. zmikrofilmowane teczki m.in. Bogdana Borusewicza i ówczesnego prezydenta Lecha Wałęsy. To właśnie prokurator Schulz zadecydował, by akta Wałęsy wyłączyć ze sprawy i przesłać do siedziby Urzędu Ochrony. Państwa w Warszawie.
W UOP w tym czsie pracowali m.in. Andrzej Milczanowski, Gromosław Czempiński, Konstanty Miodowicz. Bezpośrednio przejęciem mikrofilmów zajmował się funkcjonariusz UP Jerzy Elas – powołany przez premiera Donalda Tuska na stanowisko komendanta głównego straży granicznej. Śledztwo w sprawie materiałów radioaktywnych ( pod pretekstem którego którego UOP przejął mikrofilmy SB dotyczące Wałęsy) nadzorował Janusz Kaczmarek, który był szefem Prokuratury Rejonowej w Gdyni. Teraz obok Henryki Krzywonos, Mieczysława Wachowskiego, Julii Pitery i wielu innych był gościem na urodzinach u Wałęsy. Obecność „dzielnej tramwajarki” na tej imprezie potwierdziła jej przynależność do Towarzystwa ( kiedys Jacek Łęski wymienił ludzi do niego należących - teraz na pewno znacznie sie rozrosło). Chociaż w Towarzystwie pani Henia znalazła się w nim znacznie wcześniej - jak niedawno zauważyła „Gazeta Polska” fakt istnienia „dzielnej tramwajarki” „GW” zauważyła dopiero wtedy, gdy Henryka Krzywonos odeszła ze środowiska Andrzeja Gwiazdy i Anny Walentynowicz i wstąpiła do Unii Wolności.
Media wielokrotnie pisały o pobiciu na początku lat 80. Henryki Krzywonos przez milicjantów ( lub esbeków), na skutek czego poroniła i nie mogła mieć dzieci.
Heryka Krzywonos, która dowiedziała się o postępowaniu od Polskiej Agencji Prasowej, ma dużo obiekcji. - Nie mam zaufania do IPN. To, co się w IPN dzieje, to się w głowie nie mieści. Dla mnie mogą grzebać, szukać, robić cuda, ja mam to w nosie - powiedziała dodając, że w tej chwili uważa, iż „IPN należy do PiS”.
Zapytana o to, czy mimo braku zaufania do IPN pomoże śledczym z Instytutu w ustaleniu sprawców pobicia, Krzywonos powiedziała, że musi przemyśleć sprawę i naradzić z mężem.
W rozmowie z PAP Krzywonos nie pamiętała, w którym dokładnie roku doszło do pobicia. - W 1983 albo w 1984 - powiedziała. Dodała, że nie zna nazwisk ludzi, którzy ją pobili. - Ja nawet nie pamiętam specjalnie ich twarzy - powiedziała Krzywonos dodając, że nie byli to młodzi ludzie – powiedziała PAP.
Sprawa na pewno może być wyjaśniona. Może zachowała się dokumnetaca medyczna, o sprawie wiedział najprawdopodobniej wujek Henryki Krzywonos, milicjant, który na początku lat 80. pracował w komendzie przy ul. Białej w Gdańsku.
W znalezieniu sprawców może też pomóc mąż Henryki Krzywonos, który w latach 80. pracował w ZOMO: - Krzysztof powiedział, że był w wojsku i milicji. Nie spodobało mi się to. Ale wyjaśnił, że jedyną akcją, w jakiej brał udział, było poszukiwanie ciała księdza Popiełuszki. Zaczęła się przyjaźń – mówiła w jednym z wywiadów Henryka Krzywonos ( cytat z „GP”).
Dlaczego teraz Henryka Krzywonos, z której ludzie Towarzystwa chcą zrobić bohaterkę Sierpnia ( żeby wymazać pamięć o Annie Walentynowicz) psioczy na IPN? Dotychczas w IPN nie znaleziono żadnych dokumentów na temat Henryki Krzywonos, więc teraz jest na to szansa. Mimo dobrej woli IPN, Henryka Krzywonos jest niezadowolona.
Pani Henryko, nie trzeba już obrzucać błotem IPN-u, jak to pani zrobiła m.in. z Jarosławem Kaczyńskim na zjeździe Solidarności w Gdyni. Czas lżenia Instytutu już minął! Jest nowa ustawa, niedługo przyjdą nowi ludzie do IPN, a pani jest już w Towarzystwie i jest im pani naprawdę potrzebna! Nie trzeba sobie zawracać głowy Instytutem Pamięci Narodowej.
1241
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (7)