kawka kawka
2390
BLOG

Dalszy ciąg dezinformacji w sprawie smoleńskiej katastrofy

kawka kawka Polityka Obserwuj notkę 18

Gazeta.pl. za PAP ( a ta za wielkonakładowym  „Moskowskim Komsomolecem), zamieściła relację kapitana Aleksandra Muramszczikowa, dowódcy zastępu straży pożarnej ze Smoleńska, który 10 kwietnia jako pierwszy dotarł na miejsce katastrofy polskiego Tu-154M. Jego relacja pokrywa się dokładnie z tym, co do tej pory prezentowali Rosjanie i minister Ewa Kopacz. Kapitat mówi m.in., ze nikt nie przeżył i że  „ W drugim dniu po katastrofie za pomocą ciężkiego sprzętu podnieśliśmy duże fragmenty samolotu. Pod skrzydłami znaleźliśmy jeszcze trzy ciała. Później ratownicy ponownie przeszukali poszczególne sektory podnosząc przy użyciu łopat warstwy ziemi. Następnie przeszedł specjalny pług, po czym ręcznie wszystko jeszcze raz przesiano. Podnoszono fragmenty metalu nawet wielkości paznokcia”.

Dlaczego w takim  razie miesiąc później znajdywano na miejscu katastrofy ludzkie szczątki? Jak się ma ta relacja do filmu wyemitowanego przez „Misję specjalną” na którym widać jak Rosjanie tną piłami tupolewa, wybijają okna jednym słowem, świadomie niszczą samolot?

Za sześć dni mija pół roku od najstraszliwszej katastrofy, która po 1945 roku dotknęła polskie elity. Rosjanie chcą nam wmówić, że z ich strony było wszystko w porządku, a wiadomo, że nie. Nieprzypadkowo potężna rosyjska proklemowska gazeta zamiesza dzisiaj relację kapitana Aleksandra Muramszczikowa. Wszak  10 października ma przyjechać do Rosji część bliskich, którzy zginęli w katastrofie. Do tej pory kapitan  milczał. Uaktywnił się dopiero wtedy, gdy wiadomo, że w Polce, w związku z miesięcznicą katastrofy, ukażą się kolejne materiały w mediach. I siłą rzeczy polskie publikatory będą się musiały przytaczać relacje kapitana Aleksandra Muramszczikowa, bez względu na to, czy jest prawdziwa czy nie.


 

kawka
O mnie kawka

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka