10 obserwujących
90 notek
104k odsłony

Polska 2023. Dziadkowie poślą własne wnuki na wojnę.

Nie umiem i nie chcę opisać słowami tego, jak będą czuli się wyborcy Prawa i Sprawiedliwości, jeżeli Rząd w któremu tak zaufali, pośle ich własnych wnuków na wojnę, która Polski bezpośrednio tak naprawdę w ogóle nie dotyczy... To tragedia, z której nie zdajemy sobie sprawy, a która może wydarzyć się w przeciągu kilku najbliższych lat.

Zakażmy konstytucyjnie uchwalania deficytu budżetowego!

Jak nazwalibyśmy ojca, który wydaje znacznie więcej pieniędzy niż jest w stanie przynieść do domu? Nazwalibyśmy go nieodpowiedzialną i złą głową rodziny, która tonąc w długach pociągnie na dno całą swoją rodzinę. A jak nazwalibyśmy polityka, który wydaje dużo więcej i to w dodatku nie swoich pieniędzy, niż jest w stanie uzbierać z podatków? Ja nazwałbym go nieodpowiedzialnym i złym politykiem, ale miłościwi wyborcy nazwą go sprytnym i zaradnym. No cóż... właśnie między innymi dlatego mamy tak, jak mamy i nic się w tej kwestii nie zmieni.

Soviet mental - polska recepta na przyszłość

Od ponad 30 lat nie jesteśmy w stanie doścignąć naszych zachodnich sąsiadów, mimo iż oni sami, rzucają sobie kłody pod nogi w postaci sprowadzania egzotycznych imigrantów, walki z klimatem i narzucania własnemu społeczeństwu homo-ideologii. Co powoduje u nas taki defetyzm? Może nie brak chęci i umiejętności, a po prostu czysta, ludzka głupota?

Inflacja szaleje, Morawiecki się śmieje

Po raz kolejny warto zadać pytanie naszemu Premierowi "Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?". Oglądając jedynie telewizję można uwierzyć, że nawet szalejące, wysokie ceny to i tak sukces Rządu Mateusza Morawieckiego. Jednak kiedy chociaż na kilka minut włączy się swój mózg do działania to rzeczywistość przestaje być taka kolorowa...

Wiedza ekonomiczna Polaków powodem wysokich cen

Przez ekonomiczną głupotę Polaków, którzy do rządzenia wybierają co cztery lata ciągle tych samych cwaniaków, prawdopodobnie nigdy nie staniemy na obie nogi. Oni obiecują nam 'michałki', my to kupujemy, a później budzimy się z potężnym długiem publicznym, mega inflacją i brakiem punktu zaczepienia, żeby to wszystko naprawić nie ponosząc konsekwencji w postaci wielkiego ogólnopolskiego 'zaciskania pasa'.