10 obserwujących
89 notek
103k odsłony
  188   1

Zakażmy konstytucyjnie uchwalania deficytu budżetowego!

Jak nazwalibyśmy ojca, który wydaje znacznie więcej pieniędzy niż jest w stanie przynieść do domu? Nazwalibyśmy go nieodpowiedzialną i złą głową rodziny, która tonąc w długach pociągnie na dno całą swoją rodzinę. A jak nazwalibyśmy polityka, który wydaje dużo więcej i to w dodatku nie swoich pieniędzy, niż jest w stanie uzbierać z podatków? Ja nazwałbym go nieodpowiedzialnym i złym politykiem, ale miłościwi wyborcy nazwą go sprytnym i zaradnym. No cóż... właśnie między innymi dlatego mamy tak, jak mamy i nic się w tej kwestii nie zmieni.

Roczny budżet Państwa Polskiego w 2023 r. według przedstawionego przez Rząd projektu będzie wynosił 605 mld zł.

Jednak według ekspertów po 'urealnieniu' tych dochodów, będzie to kwota wynosząca 558 mld zł.

Wydatki naszego Państwa w przyszłym roku są szacowane na 670 mld zł.

Według ekspertów po 'urealnieniu' mogą jednak wynieść nawet 760 mld zł.

Skąd wiadomo o takich rozbieżnościach w wyliczeniach? Z portalu money.pl, dla którego wszystko to wyliczyło troje byłych pracowników Ministerstwa Finansów: Hanna Majszczyk, Sławomir Dudek i Ludwik Kotecki. (link do artykuły na money.pl poniżej)

Według Rządu różnica między budżetem, a wydatkami wyniesie niespełna 68 mld zł.

Natomiast według wyliczeń ekspertów prawdziwy deficyt w budżecie naszego Państwa wyniesie ponad 202 mld zł.

Żeby wszystko było jasne i zrozumiałe, przypomnę tylko, że zmagamy się właśnie z rekordową inflacją, która przebija właśnie 17%. Jesteśmy tak naprawdę o włos od wojny z Rosją, a w ostatnim czasie skonfliktowaliśmy się praktycznie z każdym naszym sąsiadem. Najpierw Czesi, teraz Niemcy, oberwało się również Norwegom za to, że są za bogaci. Nasz największy sojusznik USA pieczołowicie przygotowuje nasze terytorium, na ostateczne pole bitewne w atomowej wojnie z Putinem, a nasza największa "miłość" Ukraina szczerze ma nas gdzieś, żeby nie powiedzieć, że traktuje nas z nienawiścią i odrazą mimo, że staramy się każdego dnia uchylać jej nieba.

Po ostatnich dwóch latach lockdownów z powodu koronawirusa Polacy boją się otwierać nowe biznesy. Nie boją się tego, że ich pomysł jest zły, albo tego, że jakaś mafia będzie chciała ściągać z nich haracz, ale boją się tego, że nasz nieprzewidywalny i lekkomyślny Rząd ponownie zamknie gospodarkę i wszystko pozamiata.

Gospodarka wciąż ma ogromny potencjał, ale jest skutecznie blokowana przez szaleńców z ul. Wiejskiej poprzez debilne przepisy i realizowanie unijnych dyrektyw, które wiążą ręce niektórym branżom. Ilość programów socjalnych przybywa w naszym kraju wprost proporcjonalnie do przyrostu Ukraińców, których zamiast zachęcać do nauki języka i podjęcia pracy, obsypujemy złotym deszczem dodrukowanych wcześniej pieniędzy.

Nasz Rząd, który akurat teraz ma twarz PiS-u nie robi nic, ale to kompletnie nic, żeby zastopować galopującą inflację. Zamiast zaciskać pasa i ograniczać socjalne wydatki, Ci niekompetentni i szaleni ludzie uchwalają budżet z deficytem, który wynosi ponad 200 mld zł!

Praktycznie w każdym europejskim kraju odbywają się jakieś antyrządowe manifestacje, bo ludzie w innych krajach czują pismo nosem i wiedzą, że polityka rozdawnictwa odbije się boleśnie na ich kieszeniach w najbliższej przyszłości. A w Polsce? Bajladno. Życie jak w Madrycie! Nawet Prezes NBP Adam Gapliński zapewnił w swoim cyrkowym wystąpieniu, że "jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej!" - no to czym się martwić!

Na ten moment głównym hasłem ogólnopolskiego protestu powinno być: ZAKAŻMY KONSTYTUCYJNIE UCHWALANIA DEFICYTU BUDŻETOWEGO! Mogą też pojawić się hasła PRECZ Z KOMUNĄ! i RAZ SIERPEM, RAZ MŁOTEM W CZERWONĄ HOŁOTĘ!, ale to już bardziej jako uzupełnienie głównego apelu do polityków czyli: Zakażmy konstytucyjnie uchwalania deficytu budżetowego!

Naprawę tego chorego Państwa, tej niekończącej się męki ludzi uczciwie pracujących należy zacząć od wyrwania z ręki politykom głównego narzędzia, jakim jest możliwość szastania naszymi pieniędzmi bez ponoszenia żadnej odpowiedzialności.

Budżet z deficytem ponad 200 mld zł, w czasie gdy inflacja wynosi 17% - czy jest na sali lekarz? albo chociaż snajper?


Link do artykułu na money.pl:

https://www.money.pl/gospodarka/policzyli-prawdziwa-dziure-budzetowa-polski-kwota-jest-zatrwazajaca-6820383254809408a.html


Lubię to! Skomentuj31 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka