10 obserwujących
79 notek
100k odsłon
  341   1

Inflacja i dodruk banknotów - rządowa pralnia "pustych" pieniędzy

Jakich my ludzi wybraliśmy do rządzenia Polską?

A nie przepraszam. Jakich ludzi wybrała zaledwie niecała 1/4 naszych uprawnionych do głosowania obywateli. Czy ktokolwiek kto obecnie obserwuje jak idziemy na dno ma jeszcze jakieś wątpliwości co do zasadności kultu demokracji? Przez filisterstwo i dbałość tylko o to, 'żeby mój brzuch był pełny tu i teraz' będziemy mieli zaraz całkowitą katastrofę gospodarczą. Wstęp już mieliśmy, teraz mamy spektakularne rozwinięcie, a czeka nas jeszcze wielkie zakończenie.

Zaczęło się od rozdawnictwa socjalnego, a więc już wiele, wieeele lat przed tym jak zniewoliły nas covidowe lockdowny i zanim swoją zbrodniczą twarz ukazał światu ruski czekista Putin.

Bezczelność tych, którzy próbują teraz wmówić Polakom, że taka inflacja (11%) to tylko i wyłącznie sprawka pandemii i Rosji jest tak obrzydliwa, że powinniśmy tych ludzi zesłać na resztę ich załganego życia w głąb Rosji do jakiegoś miasteczka na wzór Szanghaju. Pozamykajmy ich w domach, żeby nie mogli wyjść nawet wyrzucić śmieci - dożywotnio. A propos gdyby nie Putin i jego agresja na Ukrainę dzisiaj być może mielibyśmy w Polsce i Europie to samo co mają mieszkańcy Szanghaju, czyli nieludzkie traktowanie gorsze od tego jak traktuje się bydło. Samobójstwa poprzez skoki z balkonów szanghajskich wieżowców, całkowite załamanie psychiczne chińczyków to jakiś horror - a to się dzieje naprawdę, to są prawdziwi ludzie. Szczęście w nieszczęściu, że zakończyła jest jedna zaraza, a za wschodnia granicą objawiła się kolejna pod postacią ruskiego czekisty.

Wracając jednak do naszych polityków - inflacja 11%.

Dlaczego kiedy zagrożona brakiem koncesji jest stacja kompletnie nie mająca nic wspólnego z wolnością słowa to na ulice wychodzą tłumy rozwrzeszczanych fajnopolaków, walcząc o to, żeby TVN mógł nadal prać im mózgi.

Dlaczego kiedy zagrożona jest możliwość opcjonalnego mordowania dzieci to na ulicę wychodzą stada wulgarnych "manifestantów" pod szyldem błyskawicy i atakują kościoły.

A teraz, kiedy może ucierpieć każdy bez wyjątku Polak to wszyscy ludzie, którzy bez opamiętania darli mordę w obronie TVNu i aborcji nagle pokornie spuszczają głowy z przeświadczeniem, że skoro jest tak drogo, to widocznie tak musi być.

Jak łatwo jest nas okraść bez żadnych konsekwencji to się nie mieści już w żadnej skali. Ostatnio w Kolumbii inflacja zaczęła osiągać ledwie 6% i na ulicach były tłumy wściekłych na rząd ludzi.

A w Polsce?

A to wszystko przez covida, a to wszystko przez Putina i nikt nie wpadnie na pomysł, że to wszystko przez to, że my od 30 lat nie robimy nic, tylko bezmyślnie chcemy kopiować "zachód". A głupie kopiowanie nic nie daje i przez tyle lat gdybyśmy tylko mieli możliwości, czyli mniej biurokracji, niższe i prostsze podatki oraz o połowę ich mniej to moglibyśmy być dzisiaj nawet na poziomie Niemców, bo jesteśmy o wiele bardziej kreatywni i przedsiębiorczy niż nasi zachodni sąsiedzi (co pięknie pokazały lockdowny i restrykcje).

To jak wygląda Polska teraz, czyli trochę lepiej niż 30 lat temu nie jest dzięki działaniom każdego kolejnego rządu, nie dzięki dotacjom z Unii, ale pomimo nich. Bo co z tego, że są jakieś dopłaty, jakieś fundusze unijne kiedy całkowicie bezrefleksyjnie rezygnujemy z podążania własną ścieżką. Każdy kraj jest inny i gospodarka każdego kraju opiera się na innych fundamentach, a nasze fundamenty np. rolnictwo jest stopniowo wygaszane przez kretyńskie unijne przepisy. A jest to robione z premedytacją, żeby uzależniać nas coraz bardziej od zachodu, a w szczególności od Niemców.

Dlaczego chcemy finansować programem 500+ wzrost dzietności wśród przybyszów z Ukrainy? Przecież ten chory i kompletnie nieudany program zakładał, że to Polaków ma być więcej, bo zmagaliśmy się z pędzącym w złym kierunku niżem demograficznym. Koniec końców okazało się, że żadnego wzrostu dzietności nie ma, a ten program można od biedy traktować jak zwrot podatku za posiadanie dzieci i tyle.

Inflacja jest na poziomie 11%, a Rząd bierze na siebie takie zobowiązania finansowe, że zamiast ją zmniejszyć to jeszcze ją spotęguje. Dlaczego nikt nie protestuje (oprócz Konfederacji) i nie wrzeszczy w mediach, że za chwilę będziemy mieli u siebie obrazki z Wenezueli gdzie ludzie biją się na ulicy o żarcie ze śmietnika. Mamy naród niewiernych Tomaszów i dopóki na własnej skórze nie przekonamy się o tym, że socjalizm zawsze prowadzi do bankructwa to nie powiemy 'dość!'.

Fakty są takie, że to lata socjalnego rozdawnictwa są przyczyną tak dużej inflacji. Wojna i debilne restrykcje covidowe tylko to trochę przyśpieszyły, ale to i tak było nieuniknione. Gdzie są dzisiaj politycy, którzy zachwalali zasiłki i programy socjalne?

Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka