10 obserwujących
87 notek
102k odsłony
  373   2

Na Islandii przyznano renty za powikłania po przyjęciu szczepionki na Covid-19

Islandzcy obywatele doświadczyli właśnie czegoś, o czym Polscy obywatele mogą na ten moment tylko pomarzyć. Doświadczyli sprawiedliwości i przyznania się ich Rządu do błędu.

Bezprecedensowe w skali europejskiej wydarzenie na Islandii

Zgodnie z tym, co na Facebooku napisał profil portalu Islandia.org.pl to:

"Pierwszym trzem mieszkańcom Islandii przyznano renty za trwały uszczerbek na zdrowiu w wyniku powikłań po przyjęciu szczepionki przeciwko Covid-19 - podaje telewizja publiczna RÚV.

Za powikłania poszczepienne zgodnie z prawem odpowiada państwo islandzkie. Do Sjúkratryggingar Íslands zgłoszono 6178 niepożądanych odczynów poszczepiennych, z których 300 uznano za poważne (w tym śmiertelne)."

Czytając takie doniesienia z tej przepięknej wyspy, gdzie jak widać, ludzie są traktowani jak pełnoprawni, wolni obywatele, a nie jak podludzie, których tresuje się do zbierania chrustu, oszczędzania prądu, pośpiesznego ocieplania domów, ważenia wypowiadanych słów, itd. rodzą się dwa pytania:

Czy ktokolwiek, kiedykolwiek, w Polsce zdoła upomnieć się o ponad 200 tys. nadmiarowych zgonów, które nie były spowodowane przez covid, a przez zaniechania Rządu i funkcjonariuszy medycznych?

Czy wzorem Islandii kiedykolwiek, jakikolwiek Polski 'Niezawisły' Sąd uzna, że choroby serca, zakrzepy, zawały, a często nagłe zgony zostały spowodowane przez wstrzyknięcie nieprzebadanego preparatu (zwanego szczepionką), w ciała naiwnych i nieprzebadanych osób? A jeżeli tak uzna, to czy wzorem Islandii zasądzi dla tych osób bądź ich rodzin jakieś rekompensaty?

Moja odpowiedź na obydwa pytania jest taka, że dopóki u władzy będzie to postkomunistyczne towarzystwo wzajemnej adoracji (PO, PiS, PSL, Lewica), to nikt, nigdy odpowiedzialności za spowodowane tragedie nie poniesie, a przez to żaden z polskich obywateli nigdy żadnego zadośćuczynienia nie otrzyma. 

W wolnej Polsce tacy ludzie jak Szumowski, Niedzielski czy Morawiecki już dawno (co najmniej) zostali by wywiezieni na taczkach i trzymani z dala od władzy. Tymczasem w naszym 'bantustanie', jak gdyby nigdy nic, nasze kochane media, zgodnie z nakazem od starszych i mądrzejszych po praz kolejny nakręcają spiralę korona-paniki, a na 'telewizyjnej scenie' dzień w dzień, swoje show prowadzi Mateusz Morawiecki wygadując już takie bezczelności, głupoty i kłamstwa, że to kwalifikuje się do jakiejś penalizacji.

Za granicami wielkie protesty, a w Polsce?

W ostatnich dniach, do ogólnokrajowych protestów, które mają miejsce już w Holandii, na Sri Lance, w Albanii, w Macedonii, w Indiach, na Węgrzech dołączają wściekli Francuzi oraz rozczarowani Włosi. W Urugwaju wstrzymano szczepienia anty covid dla dzieci.

A w Polsce perspektywy do życia na najbliższe kilka lat muszą być naprawdę cudowne, bo nie słychać za bardzo, żeby ktokolwiek myślał o jakimś protestowaniu, buntowaniu się itd. No nic, poczekamy, aż w Biedronce zacznie brakować mięsiwa, a Rząd będzie wydzielał torebki ryżu na kartki i wtedy może zobaczymy mężnych, oświeconych Polaków na ulicach.

Tylko dlaczego trzeba czekać do ostatniego momentu? Dlaczego dopiero pusty żołądek zmusza Polaków do jakiegokolwiek myślenia?

Na te pytania niestety nie znam odpowiedzi. 



Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale