Zakończył się międzynarodowy sezon biathlonowy, który - po raz pierwszy od kilku lat - przyniósł nam wiele radości, w tym dwa medale Mistrzostw Świata i zwycięstwo w jednych z zawodów Pucharu Świata. (To wszystko oczywiście za sprawą naszych pań, bo o występach naszych panów należy jak najszybciej zapomnieć). Jak zawsze, sezon bardzo intensywny, w którym przez całą zimę kilkudniowe zawody odbywały się praktycznie co tydzień. Musiała to być niezła mordęga dla wszystkich biathlonistów walczących o najwyższe trofea.
Okazuje się jednak, że nawet w trakcie tak intensywnego sezonu czołowi zawodnicy są w stanie znaleźć trochę czasu, aby się trochę powygłupiać i nakręcić parodię filmów z Jamesem Bondem. W rolę agenta 007 wcielił się w niej znany francuski biathlonista Simon Fourcade, brat jeszcze bardziej znanego Martina, tegorocznego zdobywcy PŚ (sam Martin Fourcade też pojawia się przez chwilę w filmiku). Jako M występuje Finka Kaisa Makarainen, jako Moneypenny - Rosjanka Olga Zajcewa, a dziewczyną 007 jest Białorusinka Daria Domraczewa. Biathlonowych znakomitości jest zresztą w filmiku więcej, w tym sam niekwestionowany król tej dyscypliny - Norweg Ole Einar Bjørndalen. Piosenkę śpiewa zwyciężczyni trzech ostatnich zawodów PŚ, Czeszka Gabriela Soukalova.
W filmiku mamy też polski akcent, występuje w nim bowiem nasza wicemistrzyni świata - Krystyna Pałka. Niestety, obsadzono ją w roli czarnego charakteru (pielęgniarki "usypiajacej" agenta 007). Zastanawiam się, czy nie zacząć zbierać podpisów pod otwartym listem do twórców filmu, protestującym przeciwko takiemu traktowaniu polskich sportowców!... ;)
A oto i sam film. Warto go obejrzeć choćby dla całkiem nieźle nakręconej sceny pościgu na nartach:



Komentarze
Pokaż komentarze (2)