Jens Voigt pobił wczoraj (18 września 2014) rekord świata, pokonując na szwajcarskim welodromie w Grenchen dystans 51 110 metrów w godzinnej jeździe na rowerze. W ten piękny sposób 43-letni nieniecki sportowiec zakończył swą wspaniałą karierę kolarską.
222
BLOG
Jens Voigt to z pewnością jeden z najlepiej rozpoznawalnych kolarzy z zawodowego peletonu. Co prawda zawodnik ten nie dorównywał klasą takim tuzom jak Alberto Contador czy Vincenzo Nibali, ale był bardzo lubiany przez kibiców za swą waleczność. Nieraz uciekał samotnie przed resztą stawki i wielokrotnie przewagę tę potrafił dowieźć do samej mety.
Voigt był kolarzem wszechstronnym, ale nie miał długotrwałej wytrzymałości, dlatego największe sukcesy odnosił w krótkich wyścigach wieloetapowych, takich jak Tour de Pologne, w którym zwyciężył w 2008 roku. (Co ciekawe, poprzednim rekordzistą w jeździe godzinnej był również zwycięzca TdP, Czech Ondřej Sosenka). Wygrywał także etapy na Tour de France i Giro d'Italia, ale w klasyfikacji generalnej wielkich tourów nigdy nie znalazł się wysoko.
Voigt utrzymał wysoką formę do samego końca niezwykle długiej kariery. Swe ostatnie sukcesy odnosił w USA: w zeszłym roku wygrał jeden z etapów Tour of California, a w obecnym został uznany za najbardziej agresywnego zawodnika wieloetapówki USA Pro Cycling Challenge.
Z jednej strony smutno, że niezwykle sympatycznego Jensa Voigta nie zobaczymy już w zawodowym peletonie, z drugiej jednak należy się cieszyć, iż tak długo w nim przebywał. Jego postać jest kolejnym przykładem, ze obecnie sport na najwyższym poziomie mogą uprawiać coraz starsi ludzie (o innych wiekowych zawodnikach pisałem przy okazji Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi w notce Igrzyska dinozaurów).




Komentarze
Pokaż komentarze (1)