Dzisiaj odbył się jeden z kilku najważniejszych kolarskich wyścigów jednoetapowych (tzw. monumentów) - Il Lombardia. Wystartował w nim Michał Kwiatkowski, po raz pierwszy w tęczowej koszulce Mistrza Świata. Trasa wydawała się być skrojona pod niego: sporo stromych, ale niezbyt długich podjazdów, liczyliśmy wiec na walkę o wygraną.
I rzeczywiście, przez większą część trasy Kwiatek kontrolował wyścig jadąc z przodu peletonu. Niestety, na jakieś 10 km przed metą Michała chwyciły skurcze i, zamiast bić się o zwycięstwo, prawie stanął. Dojechał co prawda do mety, ale na odległej pozycji.
Czyżby dała o sobie znać klątwa tęczowej koszulki? ;) Polega ona na tym, że kolarze po zdobyciu Mistrzostwa Świata przestają wygrywać (pisałem o tym tutaj). Jeśli tak, to trzeba odczynić urok. Może zwrócić sie z taką prośbą do wróża Macieja?... ;)
Zwycięzcą Il Lombardia został Irlandczyk Daniel Martin (triumfator Tour de Pologne z 2010 roku), a drugi był Hiszpan Alejandro Valverde. Tak naprawdę to właśnie Valverde może mówić o wiszącej nad nim klątwie, gdyż będąc od dawna w znakomitej formie, od wielu lat niczego istotnego nie wygrał - choć wielokrotnie stawał na podium...




Komentarze
Pokaż komentarze (2)