68 obserwujących
142 notki
421k odsłon
2251 odsłon

Nobel dla Henryka Skarżyńskiego – Z wideoteki ATeKi

Wykop Skomentuj12

Gdyby był Amerykaninem jego nazwisko nawet jeśli jeszcze nie znajdowałoby się na ścisłej liście – z pewnością wymieniane byłoby wśród potencjalnych kandydatów do nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny. Podobnie gdyby był Niemcem czy Francuzem. Te środowiska naukowe rozumieją jak ważne jest wspieranie rodaków. Jakie to ważne dla nauki, dla kraju, dla solidarności chorych.

Może przesadzam, może nadwartościowuję. Jednak odkrycie na bazie doświadczeń z przywracaniem ludziom słuchu przy pomocy implantu ślimakowego oryginalnej metody leczenia częściowej głuchoty ( Partial Deafness Treatment – PDT), pierwsza operacja w świecie dokonana 12 lipca 2002 roku, w której zwalczony został mit, iż nie można interweniować w ucho wewnętrzne osoby częściowo słyszącej bez narażania całości resztek słuchowych, którymi pacjent dysponuje - stanowi przełom i rewolucję, dzięki której w Polsce w Kajetanach Koło Nadarzyna prawie każdy kto chce może odzyskać słuch czy poprawić komfort słyszenia.

Nie sądze by było to mniejsze osiągnięcie od np. odkrycia dotyczącego obrazowania rezonansu magnetycznego przez Paula Lauterbura ( Nobel 2003) czy rozwinięcia radioimmunologicznej metody oznaczania hormonów peptydowych" przez Rosalyn Yalow ( Nobel 1977). A nawet jeśli by było inaczej, kto nie rywalizuje ten nie ma.

A przecież profesor Skarżyński w popularnym tego słowa znaczeniu czyni cuda!  - Effatejskie cuda : „A gdy znowu wyszedł z okolic Tyru, przyszedł przez Sydon nad Morze Galilejskie środkiem ziemi Dziesięciogrodzia. I przywiedli do niego głuchoniemego, i prosili go, aby położył nań rękę. A wziąwszy go na bok od ludu, osobno, włożył palce swoje w uszy jego, splunął i dotknął się jego języka, i spojrzał w niebo, westchnął i rzekł do niego: Effata, to znaczy: Otwórz się! I otworzyły się uszy jego, i zaraz rozwiązały się więzy języka jego, i mówił poprawnie. I przykazał im, aby nikomu o tym nie mówili, ale im więcej im przykazywał, tym więcej oni to rozgłaszali. I niezmiernie się zdumiewali, mówiąc: Dobrze wszystko uczynił, bo sprawia, że głusi słyszą i niemi mówią." (Mk 7,31-34)

O istnieniu profesora Skarżyńskiego dowiedziałem się w 1993 roku. To było po tym jak w dwadzieścia lat po Francuzach i Amerykanach dokonał pierwszej operacji przywracającej słuch osobie całkowicie głuchej. Rozmawialiśmy wtedy w Nowej Telewizji Warszawa.

 

Ostatnio spotkałem Profesora znowu. Oszołomił mnie ogromny, a wcale medialnie specjalnie nie nagłaśniany sukces tego człowieka. Udało mu się na wszystkich polach: praktyki lekarskiej, działalności naukowej, a także organizacyjnej. Na portalu TVP Info – można przeczytać moją  najnowszą z Profesorem rozmowę.

Głusi już słyszą.Ślepi zobaczą.

 

 

Nie ulega wątpliwości, że w osobie Henryka Skarżyńskiego pacjenci na całym świecie zostali obdarzeni lekarzem, którego talent i determinacja, może zmienić obraz kalectwa głuchoty, a w konsekwencji także i ślepoty. Walka z określonym kalectwem nie jest bowiem kwestią jedynie medyczną. Profesor Skarżyński nie jest okulistą lecz "cuda" dokonywane przez otolaryngologa pobudzają z pewnością naszą nadzieję i wiarę innych lekarzy. Także okulistów. Emocje to naczynia ściśle ze sobą połączone. 

 Gdy jednoczymy się wokół zwycięstw naszych sportowców, nasza zbiorowa radość natychmiast przekłada się na popularyzację zwycięskiej dyscypliny. Tak samo skupienie się wokół sukcesu medycznego posłużyć może rozwojowi całej medycyny. Zaś zaangażowanie rodaków na rzecz popularyzacji sukcesu przedstawiciela naszego kraju służy wszystkim obywatelom Narodu. Służy – czego profesor Skarżyński jest świadom - poprawieniu obrazu Polski na arenie międzynarodowej.

Wiele osób to rozumiało. Od niewymienionej przez profesora Wpływowej Osoby, dzięki której mógł w 1988 rok towarzysząc jej jako lekarz  znaleźć się w Paryżu. Zobaczyć – jak mi opowiadał „wielki świat i  nowe technologie do leczenia całkowitej głuchoty. Były to implanty ślimakowe, które prezentował profesor  Claude-Henri Chouard. On jako pierwszy w Europie w 1973 roku wprowadził w klinice St. Antoine program leczenia głuchoty. Popatrzyłem na to, byłem zafascynowany. Ale kongres się skończył po tygodniu wróciłem do Polski. Potem, los sprawił, że miałem okazję wyjechać na krótki pobyt naukowy jeden, potem na kolejne do Paryża.

-Cóż to był za dobry omen ?

- Towarzyszyłem ważnej osobie, która była chora. Wybrałem się z nią do Paryża, gdyż  wiedziałem, że w tym wypadku tylko  profesor Sterkers może skutecznie mu pomóc. I tak znalazłem się po raz drugi w Paryżu.

- Nie, nie nie była to osoba z kręgów Partii ani rządu PRL – dopowiada profesor, acz odegrała potem pewną role w trakcie rozmów poprzedzających okrągły stół w Magdalence.

Wykop Skomentuj12
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie