Wielkie inicjatywy firmują przywódcy ale realizują je ekipy pracowitych, znających się na rzeczy i kreatywnych zapaleńców
Prezydent Kaczyński znalazł taką ekipę przy Muzeum Powstania Warszawskiego
albo ekipa znalazła prezydenta...
strzał w dziesiątkę,
jak to mówią marketingowcy:
najpierw doskonale rozpoznane potrzeby konsumentów historii
i to w szerokim i różnorodnym "targecie"
a potem wysokiej jakości, atrakcyjny produkt, adresowany do mas, dający poczucie prawdy, zadowolenia i luksusu
Warszawskie Muzeum to taki iPod dla miłośników autentycznej historii Polski
Tuskowi jakoś nie wychodzi...Tuskowi trochę nie wychodzi ani z inicjatywami ani z ekipami
Muzeum II Wojny Światowej w powijakach
to co widać, wieje tym co najgorsze w polskim świecie muzealniczym czyli nudą
Centrum Solidarności niedookreślone
Organizowany obecnie, rocznicowy Festiwal Solidarności drażni amatorszczyną i brakiem odwagi i reatywności
Na rodzinnym, niedzielnym pikniku festiwalowym było mniej ludzi niż na gminnym festynie strażackim lub promocji podpasek
Na produkt pod nazwą historia Polski jest duży popyt - rynek jest od lat zaniedbywany, Polacy swoje historyczne potrzeby, w tym przypadku bardzo wysokie, zaspakajają sami chałupniczo wykonywaną cepelią, brakuje atrakcyjnych marek, produktów dla masowego odbiorcy.
Masowego nie znaczy naiwnego, który kupi byle chińską podróbkę
Może problemem Tuska jest, że chce sprzedawać te produkty od razu na rynku globalnym, europejskim i Światowym
Tu jedna prawidła marketingi, i co ważniejsze potrzeby odbiorców, są nieco inne
lepiej zaspokoić rynek krajowy a potem pokazać Światu to co atrakcyjne w polskiej historii
Już nie mogę doczekać się HARDKOR 44 - filmu Bagińskiego o powstaniu
to cudo to się dopiero będzie sprzedawało w Świecie ....
czyżby kolejna oskarowa nominacja?..
A może zwyczajnie, całą swą najlepszą ekipę marketingowców skierował Tusk na inne fronty
Komentarze
Pokaż komentarze (1)