Kisiel Kisiel
88
BLOG

Olejniczak się pospieszył :)

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 20

Dziś na swoim blogu w salonie europoseł SLD Wojciech Oleniczak pozwolił sobie zatytułować notkę: IV RP - państwo ześwinione. Europoseł w oskarżycielskim tonie dowodzi, że rządy PiSu to czas "polowania na czarownice", czyli Bogu ducha winne kobiety takie jak Barbara Blida czy Małgorzata Ostrowska (Karpiniuk dopisałby zapewne jeszcze Beatę Sawicką, a warszawka panią exPazurową, choć to już tylko cień po krwawych rządach pisowskiej jaczejki). 

Olejniczak z tryumfem oznajmia, że " Główny świadek oskarżenia, były komendant policji w Malborku Piotr M., odwołał obciążające ją zeznania i na sali sądowej przeprosił byłą posłankę SLD."

I oskarżycielsko pyta:

" Czy Ostrowska doczeka się na przeprosiny ze strony głównego winowajcy jej nieszczęść, czyli Zbigniewa Ziobry? Cały czas mam przed oczyma płomienną tyradę Ziobry podczas debaty nad uchyleniem immunitetu posłance Ostrowskiej."

Okazuje się jednak, że pan Olejniczak nie tylko się pospieszył z żądaniem przeproszenia swej koleżanki z SLD, ale i minął z prawdą, bowiem"Zdaniem prokuratury, istnieją jednak niezbite dowody na to, że przyjęła co najmniej 105 tys. zł korzyści majątkowej."

Poza tym "Jak powiedział jednak portalowiOnet.pl prokurator Marek Wełna, Piotr M. nie jest głównym świadkiem oskarżenia, a sam jest oskarżony i zeznaje w swojej obronie.

- To co przedstawia oskarżony to jego pewna linia obrony na etapie postępowanie sądowego, która podlega ocenie przez sąd - powiedział Wełna."

http://olejniczak.salon24.pl/135962,iv-rp-panstwo-zeswinione

http://wiadomosci.onet.pl/2072176,11,koniec_jednej_z_najwiekszych_afer_iv_rp_prokurator_dementuje,item.html

I jeszcze jedno:

"Warszawska prokuratura okręgowa uznała, że b. szef CBA Mariusz Kamiński dopełnił swoich obowiązków, powiadamiając ją o tzw. aferze stoczniowej i odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie. Zawiadomienie dotyczące Kamińskiego złożył w połowie października szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski."

http://wiadomosci.onet.pl/2072333,11,kaminski_nie_zlamal_prawa,item.html

Hau, hau, hau...    :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

 

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Polityka