Tusk - Bono z Platformy, a Schetyna jako król dżungli.
Spójrzmy, jakim językiem posługuje się Schetyna w rozmowie z dziennikarzem Polska The Times:
1. Platforma - zwierzyniec w dżungli.
"Ma Pan teraz przecież prawdziwy zwierzyniec w klubie Platformy.
Po prostu jestem w nowym, choć swoim, środowisku.
Jest Pan królem dżungli.
Dżungla to coś tajemniczego, problematycznego, trudnego. Ja lubię rozwiązywać problemy i pokonywać trudności."
2. Schetyna - skoczek wzwyż.
"Dla mnie to jest kompletnie nowe wyzwanie, inne od tego, co robiłem przez ostatnie 2 lata. Poprzeczka jest zawieszona bardzo wysoko, bo wszyscy uważają, że muszę sobie z tym poradzić."
3. Platforma - pudło rezonansowe.
"Jesteśmy jak membrana. Pojawiło się uderzenie, wszystko drga, wpadło w rezonans. Ale to się już kończy."
4. "Platforma - samochód w poślizgu.
"Kryzys minął?
Jak się wpadnie samochodem w poślizg, to ważne są pierwsze ruchy kierownicą. Nie można hamować, trzeba kontrować kierownicą, żeby odnaleźć dobrą drogę. I tak jest z nami."
5. Platforma daje koncert.
"Pamiętam, jak byłem w Chorzowie na koncercie U2. Dowiedziałem się, że członkowie zespołu przyjeżdżają na koncert, praktycznie każdy z innej strony świata. Spotykają się dopiero w hotelu przed samym koncertem. Przyjeżdżają osobno, podają sobie ręce, grają wielki koncert, są wielkim zespołem i wyjeżdżają. Później spotykają się za tydzień, dwa w innym miejscu.
Jesteście teraz jak U2?
Tak, ale bez śpiewania."
Z definicji języka ezopowego:
"Językiem ezopowym posługuje się na przykład poezja, publicystyka poddana ograniczeniom cenzury."





Komentarze
Pokaż komentarze (16)