Kisiel Kisiel
46
BLOG

Szmajdziński wyciaga pomocną dłoń, czyli coś za coś

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 2

Antypisowska propaganda od dawna usiłuje wmówić opinii publicznej, że partia Kaczyńskich to nowe wcielenie komuny i cichy wspólnik SLD. Kto chce i musi, niechaj wierzy, ja jednak wolę proste i szczere wyznanie towarzysza Szmajdzińskiego, który bez ogródek zaproponował dziś podtrzymanie, utrwalenie i rozwój sojuszu czerwonych z różowymi, czyli SLD z Platformą Obywatelską.

" W ciągu ostatnich dwóch lat rządów PO przyjęcie ważnych ustaw było możliwe tylko dzięki ich poparciu ze strony posłów SLD– powiedział w TVN 24 Jerzy Szmajdziński."

Oczywiście nic za darmo, zaznaczył wiceszef postkomunistów.

" Może być coś za coś w sensie programowym."  -powiedział Szmajdziński.
 

Cóż się może kryć za tym enigmatycznym stwierdzeniem?

Dziennik Gazeta Prawna sugeruje, że chodzi o poparcie takich działań rządu Tuska jak : "przyspieszenie wzrostu gospodarczego, radykalne podniesienie płac dla budżetówki, zwiększenie emerytur i rent, budowa nowoczesnej sieci autostrad, bezpłatny dostęp do opieki medycznej, uproszczenie podatków oraz rzeczywista walka z korupcją".

A wszystko to podobno ze względu na opór PiSu i veta prezydenckie. :) Mamy zatem rozumieć, iż Kaczyńscy i ich partia są przeciwko przyspieszeniu wzrostu gospodarczego, budowie autostrad, bezpłatnemu dostępowi do opieki medycznej, walce z korupcją et caetera? I że tylko odpowiedzialny Sojusz Lewicy Demokratycznej do spółki z jeszcze bardziej odpowiedzialną Platformą Obywatelską są w stanie zapobiec staczaniu się Polski w antycywilizacyjną otchłań?

Wolne żarty. To tylko usłużni pracownicy mediów podsuwają publice takie uzasadnienie, natomiast tow. Szmajdziński wykłada kawę na ławę: "Nie będzie też strachu, że PiS powróci do władzy."

Gdzie tu jednak to "programowe coś za coś"?

Otóż sądzę, że nie bez powodu Szmajdziński składa Platformie tę propozycję akurat w tym momencie. Platforma słabnie rozdzierana wewnętrznymi konfliktami. W komisji ds. hazardu też różne rzeczy mogą się zdarzyć, ale można temu wspólnymi siłami zaradzić. No i trzecia sprawa. Dziś senat głosuje ustawę o hazardzie utrwalającą na lat kilka pozycję kolegów Zbynia, Mira, oraz Jurka i Anity z lewicy. Trzeba zatem zwołać "wszystkie ręce na pokład", bo może znów kaczystowski prezydent bedzie chciał wsadzić kij między szprychy, a tu jedne, drugie wybory się zbliżają i mechanizm wymaga naoliwienia.

 

http://wiadomosci.onet.pl/2081529,11,sensacyjna_oferta_dla_rzadu_nie_bedzie_strachu__ze_pis_powroci,item.html

http://www.sfora.pl/Ustawa-hazardowa-przyjeta-a13990

http://www.sfora.pl/Czytaj-zrodlo/?mtnW0nGSkqfc22Snp2CinGXG09aqoqefZJhlZnFpmGppk8rWpM8,/13990

http://www.tvn24.pl/-1,1629575,0,1,ustawa-hazardowa-przyjeta-w-ekspresowym-tempie,wiadomosc.html

GŁOSOWANIE Nr 13 - POSIEDZENIE 54.
Dnia 19-11-2009 Godz. 22:02
 
Pkt 14. porz. dzien. Sprawozdanie Komisji o projektach ustaw: o grach hazardowych oraz o zmianie ustawy o grach i zakładach wzajemnych
 

 

Klub/Koło Liczebność Głosowało Za Przeciw Wstrzymało się Nie głosowało
PO 206 195 195 - - 11
PiS 154 142 - 8 134 12
Lewica 43 34 - - 34 9
PSL 31 27 24 - 3 4
niez. 10 7 5 - 2 3
Polska_Plus 9 7 7 - - 2
SDPL 4 4 3 - 1 -
DKP_SD 3 3 - - 3 -
 
Głosowało - 419  Za -234  Przeciw -8  Wstrzymało się -177  Nie głosowało -41 

http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&6&54&13

 

Wypych: prezydent podpisze ustawę hazardową pod kilkoma warunkami

PAP
2009-11-19, ostatnia aktualizacja 2009-11-19 20:00

Prezydencki minister Paweł Wypych zapowiedział w czwartek, że prezydent Lech Kaczyński podpisze ustawę hazardową, jeśli będzie ona zgodna z konstytucją, ograniczy dostępność do hazardu, zwłaszcza dla osób niepełnoletnich, ureguluje rynek hazardowy i nie spowoduje, że "znaczna część tego rynku zejdzie do hazardowego podziemia".

http://wyborcza.pl/1,91446,7273085,Wypych__prezydent_podpisze_ustawe_hazardowa_pod_kilkoma.html

 

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka