Kisiel Kisiel
31
BLOG

Platforma wspiera Ganleya

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 7

Dziś w programie "Kwadrans po ósmej" pojawił się... nie, nie szef PiSu po zakończonym wczoraj Kongresie, lecz Declan Ganley - człowiek, który pokonał "traktat lesbijski" (copyright Nicpoń).  

Nie ma jeszcze zapisu rozmowy z Ganleyem w necie, ale możemy sobie z grubsza wyobrazić, co mówił na temat procedury zatwierdzania cyrografu z unijnymi elytami i na temat samych tych elyt.

Mnie zainteresowały inne kwestie. Otóż po pierwsze znakiem czasu jest to, że Ganley w ogóle dostał czas antenowy w publicznej (farfalowej) telewizji i że wystąpił w pojedynkę, bez żadnego - jak to jest w programie "Kwadrans po ósmej" przyjęte - adwersarza. Mógł mówić bez narażenia się na kontry, nawet prowadzący rozmowę dziennikarz usunął się w cień i pozwalał, co jest w naszych mediach niemal niespotykane, wypowiedzieć się Ganleyowi swobodnie do tego stopnia, że program skończył się dwie minuty po czasie. Po drugie gość z Irlandii akcentował, że partia europejska, którą tworzy, nie jest eurosceptyczna, a ewentualni polscy eurosceptycy w rodzaju giertychowców nie mają prawa do zmonopolizowania tej partii.

Ciekawe, czy wystąpienie Ganleya w TVP spotka się z jakąś reakcją, czy też zostanie przemilczane? Czy będzie dla elyt skrytych za gardą Platformy ostrzeżeniem przed brataniem się z giertychowcami? Czy PO skorzysta z propozycji PiSu przejęcia mediów publicznych przez rząd?

Tak czy owak zapowiada się gorąca kampania do europarlamentu, a jej wynik może być nieprzewidywalny, jeśli uwzględnić narastający kryzys gospodarczy i wynikające z niego pogorszenie się nastrojów społecznych. W warunkach kryzysu poklask zdobywają zazwyczaj ludzie pokroju Giertycha i Leppera. Platforma przyzwalając ludziom LPRu i Samoobrony na swobodne buszowanie w elektronicznych mediach publicznych, wspiera tym samym rozwój antyunijnych nastrojów i haseł. Czyżby PO była eurosceptyczna?

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka