Noc Walpurgii to najbardziej znana noc w historii czarownictwa i magii. Tak nazywano sabat czarownic odbywający się w noc z 30 kwietnia na 1 maja. Tej nocy czarownice zbierały się na pustkowiach, w głębi lasu i dolinach, aby później lecieć na szczyty gór, uchodzących za miejsca sabatów, między innymi na najsłynniejsze z takich miejsc - górę Brocken w Niemczech.
Czarownica na sabat udawała się na swej nieodłącznej towarzyszce - miotle.... Aby się na niego dostać czarownica musiała znaleźć jakieś opuszczone wzgórze, nasmarować się maścią czarownic, która oprócz tak makabrycznych składników, jak np. tłuszcz nieochrzczonego niemowlęcia, czy oczy nietoperza, posiadała wiele roślin o właściwościach halucynogennych, powodujących uczucie lotu, lub podniecenie seksualne (...)
Nieprawdą jest to, że czarownica nie może chodzić do kościoła, czy też chodzi do niego niechętnie. Czarownice lubią świątynie, albowiem mogą tam potajemnie bluźnić przeciwko Bogu oraz zdobyć jakieś relikwie również potrzebne do eliksirów.
http://my.opera.com/engelsburg/forums/topic.dml?id=121395
Majty
Chcemy, by tu wyrósł fioł
Naprzód marsz, chcemy szoł
Chcemy cudów, co wylecą z szafki
Po pracowitym całym dniu
Chcemy najprawdziwszy cud
Chcemy ściągać barchanowe majty
Chcemy cudu, chcemy kochać
Chcemy cudu, chcemy kochać
Chcemy cudu, chcemy kochać
Chcemy cudu, chcemy kochać
Piękna jesteś tak, że szok
Chcę być piękny jak Jude Law
Chcemy z nieba kolorowe bańki
Chcemy, by pieniądze straciły w końcu sens
Dzieci nasze uprawiały czary
Ściągać spodnie, ściągać majty
Ściągać buty, ściągać rajty
By życie miało jakiś sens
Nie chcemy się bez sensu snuć
Niech coś wreszcie zwali z nóg
Chcemy w kosmos lecieć jak Gagarin
Chcemy cudu, chcemy kochać
Chcemy cudu, chcemy kochać
Chcemy cudu, chcemy kochać
Chcemy cudu, chcemy kochać


Komentarze
Pokaż komentarze (2)