Zadziwia i poraża nikczemność układu rządzącego, ich możliwości, ich zdolność dysponowania nieprzebranymi zasobami typów opluwających bez zawahania przeciwników władzy. Kiedy zużyje się Niesiołowski, sięgają po zagraniczne "autorytety", ewentualnie wspierając ich wystąpienia Palikotem. Na tym oczywiście nie kończy się zestaw środków używanych do niszczenia niepokornych. Dziś na przykład posłużono się - uwierzycie?! - seksuologiem. Na onecie gimnastykuje się pan Lewek:
"Wielu wyborców może teraz przekreślić Martę Kaczyńską. Rozwód może się zdarzyć, ale kreowanie się idealną rodziną na bilbordach w trakcie kampanii prezydenckiej ojca, a później wychodzą takie numery… Marta Kaczyńska może jeszcze jechać na ojcu. Sympatia do jej rodziców może się przenieść na sympatię do niej. Chociaż dziwi mnie, że dzisiaj chcemy stawiać pomniki po śmierci tym, których gnoiliśmy za życia. Nawet słabym prezydentom - powiedział w drugiej części wywiadu z Onetem prof. Zbigniew Lew – Starowicz."
Komentarz do wypowiedzi seksuologa w tytule notki.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)