Przeczytałem dziś na portalu gazety Henryka Stokłosy, że litewska firma City Service zamierza przejąć Zespół Zarządców Nieruchomości Wojskowej Agencji Mieszkaniowej.
Zilvanis Lapinskas Dyrektor Generalny City Serviceuważa, że polski zarządca wojskowych nieruchomości to łakomy kąsek, w jego gestii bowiem pozostają m.in. tysiące mieszkań należących do Wojskowej Agencji Mieszkaniowej. W samej Pile spółka ta zarządza zarządza mieszkaniami o łącznej powierzchni ponad 220 tys. m.kw., w Polsce dysponuje 22 oddziałami podobnymi do pilskiego. Pilski Tygodnik Nowy zdradza, że "City Service obecnie jest na etapie wyłączności negocjacyjnej z Ministerstwem Skarbu Państwa dotyczącej zakupu ZZN WAM, do przejęcia może dość nawet już w ciągu najbliżego miesiąca."
Przyznam, że zaniepokoiła mnie nieco informacja, że jakaś bliżej nieznana w Polsce firma zajmie się zarządzaniem mieniem wojskowym o tak ogromnej wartości. Jak znam realia neopeerelu, wyłączności na taki zakup nie dostaje się na piękne oczy. Postanowiłem w związku z tym sprawdzić, z kim/czym mamy do czynienia. Już na portalu gazety Henryka Stokłosy znalazłem kilka informacji, a mianowicie, że
"City Service z siedzibą w Wilnie, na Litwie, to firma zarządzająca jedną z największych grup świadczących usługi zarządzania nieruchomościami w krajach nadbałtyckich i Europie Środkowo-Wschodniej. Akcje City Service od 2007 roku notowane są na giełdzie papierów wartościowych NASDAQ OMX w Wilnie.
City Service specjalizuje się w usługach zarządzania budynkami mieszkalnymi, nieruchomościami komercyjnymi (takimi jak np. banki czy centra handlowe), przemysłowymi (jak np. fabryki) oraz budynkami użyteczności publicznej (jak np. szkoły czy budynki administracji publicznej). Łączna powierzchnia wszystkich nieruchomości znajdujących się w zarządzaniu City Service to 16,8 mln m.kw, z czego aż 13,9 mln m.kw. przypada na nieruchomości mieszkaniowe, co jest główną działalnością firmą.
Jednak ciekawe nazwy można znaleźć także wśród klientów komercyjnych City Service - np. na Litwie są to znane i w Polsce banki DnB, Nordea Bank Finland, czy Swedbank. Firma zarządza też kompleksem parku wodnego "Vichy" na Litwie, licznymi hotelami i centrami handlowymi, budynkami szkół i przedszkoli, a nawet ... siedzibą prezydenta Litwy!"
To mnie jeszcze bardziej zaintrygowało, więc wszedłem na stronę rzeczonej firmy i tam dowiedziałem się m.in., że City Service stanowi część większej grupy UAB ICOR - większościowego udziałowca i że firma prowadzi działalność również na Łotwie i w Rosji (w Petersburgu i Stawropolu). Zastanawiające przy tym, że potrafi wejść ona do bardzo trudnych, wymagających specjalnych procedur, certyfikatów bezpieczeństwa i tajności, sektorów, to jest otrzymać pozwolenie na zarządzanie najważniejszymi budynkami instytucji publicznych i wojskowych w krajach byłego układu komunistycznego.
"The companies of the Group cover a large share of Lithuanian market of commercial building facility management services. Clients of City Service include big commercial banks, retail trade networks, investment funds, telecommunication companies.
City Service has successful cooperation with the companies of real estate development, investment funds. Companies of the Group provide maintenance of buildings as well as of public telephone network of TEO LT, the largest Lithuanian telecommunication company, and Omitel base GSM stations.
One more significant direction of City Service activities is services to public buildings. Companies of the Group provide services to the buildings owned by Presidency, the Ministry of National Defence, to educational establishments in Vilnius."
http://www.cityservice.lt/en/about-company/activity-regions/lithuania/
Kim są ludzie, którzy potrafili podbić wrażliwy i trudny rynek krajów należących formalnie do NATO i otrzymać jednocześnie pozwolenie na działalność na terenie Rosji? Okazuje się, że szefami ICOR są w większości niespełna czterdziestolatkowie z wykształceniem prawniczym i ekonomicznym. Tacy nieco tylko starsi koledzy szefa gdańskiej firmy ze złotym logo. I tak jak przy Marcinie P. pojawiają się w związku z nimi zarzuty o powiązania ze światem polityki i o korupcję:
„Koncerno ištakose komandos branduolį sudarė 4 teisininkai ir 1 finansininkas (universiteto studentai) – visi iš Lietuvos miestelių, provincijos. 1997 m. prie koncerno prisidėjo dar du Andriaus Janukonio vaikystės draugai.“
„Koncernui „Rubicon group“ ne kartą buvo metami kaltinimai dėl įtakos bei ryšių su Vilniaus miesto politikais, veiklos nesąžiningumu[2]. 2005 m.gruodžio 1 d. tą klausimą tyrusi Seimo laikinoji komisija paskelbė išvadas, kad koncerno „juodojoje buhalterijoje“ bei telefoniniuose pokalbiuose minimas „abonentas“ yraVilniaus miesto merasArtūras Zuokas, kuris gali būti susijęs su koncernukorupciniais ryšiais.“
http://lt.wikipedia.org/wiki/ICOR
Sądzę, że sprawą powinny się zająć media ogólnopolskie i to natychmiast, bowiem za chwilę okazać się może, że mleko znów się rozlało.
http://dzienniknowy.pl/aktualnosci/pokaz/24975.dhtml
http://lt.wikipedia.org/wiki/ICOR
http://investing.businessweek.com/research/stocks/private/snapshot.asp?privcapId=28942500


Komentarze
Pokaż komentarze (5)