Kleofasowa Kleofasowa
153
BLOG

Mojżesz lewicy

Kleofasowa Kleofasowa Polityka Obserwuj notkę 0

 Janusz Palikot ostatnimi dniami dołuje, a może się przygotowuje. Dołuje z tego powodu, że miał dojść do skutku transfer 2. posłów z PO. Nie doszedł. Jakoś półgębkiem na swoim nowym blogu z tego się tłumaczy: „Nie denerwujcie się, mam swoje kalkulacje”. Jednym z objawów nie dotrzymywania umów jest kalkulowanie, jak z tego wybrnąć. Nawet w poświątecznych dniach nie recenzował Jarosława Kaczyńskiego, a jest za co. Prezes PiS wraz ze swoimi wyznawcami z partii i wierzącymi, że jego brat Lech poległ w wyniku działań terrorystycznych, nie spotkał się z odprawą słowno-happeningową Palikota. Może do niego dotarło, że atmosfera w kraju staje się gorąca, zmierzająca nieuchronnie do konfliktu.

 

Mam nadzieję, że marsz w „obronie wolnych mediów” naturalnie się wypali. W kraju, w którym 93% społeczeństwa deklaruje katolicyzm, trudno uwierzyć, aby wierzący nie pracowali w Polsacie, TVN, czy TOK FM. Oczywiście, że o co innego chodzi. Zastanawiam się, dlaczego dialektycy jeszcze nie wpadli na pomysł zwrócenia się do kleru, aby przynajmniej na sobotnie wieczory proboszczowie udostępniali kościoły na imprezy dyskotekowe i klubowe, które przecież po wieczornym nabożeństwie są głuche i puste. To ten sam tok wciskania kitu przez o. Rydzyka swojej owczarni, podobnie przez prezesa PiS.

 

Palikot się przygotowuje do 1. maja, mogą o tym się przekonać warszawiacy, których miasto zostało zalane plakatami Ruchu Palikota „Zero bezrobocia teraz”. Palikot miał się jednoczyć, ale się nie jednoczy. W jego wypadku, jak w każdym politycznym przypadku doszło do syndromu bratobójczego. Nie wiem jak go nazwać. Kain – Abel? Paweł – Gaweł? A bliżej naszych czasów, choćby rok 2005 – POPiS, Tusk – Kaczyński? Obecnie na prawicy: Kaczyński – Ziobro?

 

Palikot obłożył się w każdym razie z Leszkiem Millerem „godną” dawką inwektyw („oszuści”, „naćpana hołota”), które stały się u nas codziennością. Dzień bez splunięcia na przeciwnika w rodzimej polityce jest dniem straconym. Hańba, zdrada, itp. już nic nie znaczą, bo zostały zużyte, wytarte. Gdy ojczyzna będzie w rzeczywistej potrzebie, politycy mogą uzyskać odpowiedzieć od społeczeństwa: a radźcie sobie sami, nam pod Niemcem, czy Ruskiem, będzie nie gorzej. Tak samo głupio, chamsko.

 

Najkrwawsze są wojny domowe, u nas na razie osiągnęła stadium retoryczne, jak politycy jeszcze trochę się wysilą, wykażą determinację, może być lepiej i otrzymamy stan gorącego konfliktu.

 

Ta notka blogowa rozrasta mi się w stronę jakiegoś uniwersalizmu, a miała być tylko o Palikocie. Na razie jego lewicowość jest deklaratywna. Wpadł na świetny PR-owski pomysł (pewnie podpowiedziany przez Tymochowicza), iż na 1. maja może cały splendor wziąć na siebie. Kampania reklamowa, której dobrodziejstwa zaznają już warszawiacy, ma na celu przedstawienie rządowi „korekty kapitalizmu”, ma to być (podejrzewam, że kolejne hasło polityczne): „Kapitalizm z ludzką twarzą”.

 

Oczywiste jest w tym odwołanie się do „socjalizmu z ludzką twarzą”, do jakiego strajkujący w sierpniu’80 wzywali ówcześnie rządzący reżim. Ruch Palikota ubierze swoje żądania w 21 postulatów, liczbę magiczną nie tylko w kartach. Na razie postulaty są zbierane po całej Polsce pod kolejnym hasłem „Wywołajmy rząd do tablicy”. Drewniane tablice Palikot wystawił we wszystkich 41 okręgach. Najczęściej pojawiające się postulaty trafią na drewnianą centralną tablicę, na której zostaną wygrawerowane i wystawione na publiczny pokaz 1. maja.

 

Palikot jak Mojżesz z tymi 21 postulatami pójdzie do Tuska i będzie apelował o „kapitalizm z ludzką twarzą”, co w jego lewicowej poppolityce znaczy: „Polacy chcą pracować dłużej, ale boją się, że nie znajdą pracy”. Odfajkowana będzie reforma emerytalna i lewicowa wrażliwość – dialektyka godna politycznego patriarchy. Jeszcze brak Palikotowi magicznej laski, aby uderzyć nią w Czerwone Morze, które rozstąpi się, by mógł podążać wraz z Ruchem do władzy.

 

W naszej polityce za dużo wielkich kwantyfikatorów i symboli, a za mało rzemieślniczej roboty nad ustawami na co dzień.

 

Kleofasowa
O mnie Kleofasowa

Wyrozumiała Polka.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka