kazimierz.marchlewski kazimierz.marchlewski
42
BLOG

IV RP nie ma i nie będzie?

kazimierz.marchlewski kazimierz.marchlewski Polityka Obserwuj notkę 8

Upraszczając: lubię i cenię Jarosława Kaczyńskiego za jego działalność z lat 90., popierałem projekt IV RP, ale jestem zawiedziony rządami PiS-u. I nie chodzi mi tu nawet o przykrych koalicjantów, chociaż Lepper i Giertych w roli wicepremierów są dla mnie ciężcy do przełknięcia. Zdecydowanie gorsze wrażenie wywierają na mnie działania niejako "sztandarowe", czyli walka z, w dużej części prawidłowo rozpoznanymi moim zdaniem, patologiami III RP. To oczywiście generalizacja - niektóre z podejmowanych działań są słuszne i potrzebne. Większość jest jednak albo niewystarczająca, albo nieudolna, albo wręcz kończy się rezultatem odwrotnym od zamierzonego.

W przeciwieństwie do etatowych krytyków PiS-u nie uważam Kaczyńskego ani za pragmatyka z mentalnością „wszystko pod siebie”, ani za ideologicznego radykała. Wydaje mi się raczej, że Kaczyńscy nie zrozumieli skąd wzięły się patologie i przyjęli następujący sposób rozumowania: najpewniejszym sposobem na przywrócenie w Polsce normalności jest zastąpienie ludzi układu postkomunistycznego swoimi ludźmi. Stąd też, nie tylko zawłaszczają instytucje jak wszystkie poprzednie rządy, ale, w przeciwieństwie do nich, robią to z dumą. Oczywiście, ręczne sterowanie kadrami może się zdawać najprostszym sposobem na zlikwidowanie „układu”. Jest to jednak metoda na dłuższy dystans nieskuteczna. Nie eliminuje groźby powrotu dawnego układu oraz sprzyja powstawaniu nowych szerząc kolesiostwo.

Kaczyńskiemu brakuje jednak wrażliwości na krytykę merytoryczną, skutecznie znieczulony przez krytykę absolutną ze strony większości mediów i autorytetów. A powinien posłuchać Staniszkis, która mówi o konieczności zmian głębszych niż tylko kadrowe, o przejrzystych procedurach, o stawianiu na kompetencję. Powinien posłuchać Śpiewaka, który mówi o tym, żeby nie czynić z walki z układem rozumianej w sposób zreferowany powyżej głównego czy jedynego celu rządzenia – jest bowiem do zrobienia zdecydowanie więcej, a same zmiany kadrowe zmienią niewiele.

Mimo pewnych dobrych znaków płynących ze strony ministerstw spraw wewnętrznych, sprawiedliwości, kultury, rozwoju regionalnego, godnych pochwały działań Joanny Kluzik-Rostkowskiej oraz znakomicie wróżącej konwencji PiS z zapowiedzią wkroczenia na tor modernizacji państwa, „walka z układem” i zawłaszczanie instytucji przez nie zawsze kompetentnych zaufanych rządzących dominuje w całościowym obrazie tego rządu.

 

Inną zgoła kwestią jest czy dla takiego jak ja zwolennika IV RP i jaskiniowego antykomunisty istnieje w Polsce alternatywa. PO z twarzami Tuska, Komorowskiego i Gronkiewicz-Waltz, jako nadającymi ton i wyznaczającymi kierunek raczej nią nie jest i nie będzie. I tak oto znowu budzi się tęsknota za porządną, antykomunistyczną, liberalno-konserwatywną prawicą z prawdziwego zdarzenia.

Trochę lewak, trochę prawak. Nieregularniak. kontakt: kazimierz.marchlewski@gmail.com  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka