2 obserwujących
69 notek
46k odsłon
  321   0

PREZES KURSKI VA BANQUE ?

Niemiecko-szwajcarski portal info twierdzi, że prezydent i premier żądają dymisji szefa publicznej telewizji. Dzisiejsza czołówka tego tytułu przytacza wiosenna dymisję Jacka Kurskiego wymuszoną przez Pałac oraz serie zakulisowych bitew z Mateuszem Morawieckim. Ostatni ring to ingerencja wiceszefa PIS Antoniego Macierewicza w dokumentalny projekt TVP o katastrofie smoleńskiej. Autorzy publikacji idą dalej przekonując, że film kazał wycofać tuż przed emisją sam Jarosław Kaczyński, bo chce wyciszenia nadmiaru dywagacji wokół tej tragedii. Sytuacja jednak ma oczywisty charakter, jeśli prawdą jest, iż autorka dokumentu materiały źródłowe posiadła od swego męża Skandynawa, który jest członkiem podkomisji Macierewicza wyjaśniającej przyczyny zdarzenia z 2010. Z punktu etyki dziennikarskiej to gruby numer i jeśli telewizja publiczna chciała emisją to usankcjonować, śmiem twierdzić, że Kurski nie miał szans na logiczne wyjaśnienia liderowi Zjednoczonej Prawicy. Mało tu istotne, że Kurski nie lubi Macierewicza i go blokuje na swoich antenach. Podobnie jak Prezydenta RP i długą listę pokaranych niechęcią najważniejszej persony na Woronicza. Ten prawidłowo żywiony chłopak z gdańskiej Moreny ma apetyt nie tylko na smakołyki kryształowego życia. Ulokowanie się w dużych mediach było jego jak najbardziej przemyślanym zabiegiem, jak widać. Ulokowanie się w Solidarnej Polsce u boku Zbigniewa Ziobry, szanując spryt i wyobraźnie Kaczyńskiego z Kurskim mogło być ich wspólnym zabiegiem, by trzymać za twarz - w polityce zwykle konkretnym szantażem – wątłego krzykacza. Przytkany zadaniem reformy wymiaru sprawiedliwości Ziobro z niezwykłą chęcią ucieka w inne tematy, które przypuszczalnie podsuwa mu kolega Jacek. Ubezwłasnowolnienie polityczne kandydata na schedę po Kaczyńskim nie wydało się trudnym, a mając wieloletnie kontakty w medialnym środowisku od rzecznika premiera po mistrzów wizerunku z Pałacu Prezydenta Jacek Kurski ma coraz większe możliwości poszerzania horyzontu, z którego wyłania się skromnie i powoli godność przywódcy Zjednoczonej Prawicy. Będą w niej wszyscy, na których Kurski ma bata, a pozostałych będzie marginalizował w sobie znanym stylu. Nikt nie siedzi w głowie prezesa Kaczyńskiego, ale już dawno pisałem, że senator Anna Kurska w sposób wyjątkowo wysublimowany i skuteczny wytyczyła ścieżkę kariery każdemu ze swych synów. To, że ich metody są medialnie niewyszukane, choć pewnej dramaturgii w relacjach nie można braciom odmówić jest wyrazem dziejów, w jakich przyszło im żyć. Potencjał może być znacznie inny. To, że dziś pojawił się kontrolowany przeciek o naciskach Prezydenta i Premiera, by zdymisjonować Kurskiego jest sygnałem ostatniego wysiłku jego wrogów, bo potem już nie będzie na to czasu. Z telewizyjnego okienka tvp publicznego płynie coraz szerszy strumień dziennikarskiej modlitwy tych samych od 5 lat duszpasterzy słowa. Latem jednemu z czołowych posłów rządzących, który głowił się, jak rozdupczyć radiową TRÓJKĘ wyjaśniłem, że wystarczy spojrzeć na poziom słuchalności i przywrócić karty mikrofonowe. Potem jest już tylko Łatwo. Dlatego Kurski i jego przyboczni niezmiernie ostatnio ćwiczą gloryfikowanie słupków oglądalności. W tym wypadku prezes Jarosław niech się jednak skupi na słupkach sondaży. A tam 30 procent poparcia zmierza ku ziemi, a nie do nieba. Kurski następcą Kaczyńskiego jak pragnie to zostanie. Ale wtedy, gdy inni tego stolca już nie będą chcieli. 

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura