krzysztof mielewczyk krzysztof mielewczyk
120
BLOG

CZY PREZYDENT BYŁ ALFONSEM ?

krzysztof mielewczyk krzysztof mielewczyk Społeczeństwo Obserwuj notkę 5
Proces o zniesławienie Nawrockiego w kampanii wyborczej dziś zaowocował zeznaniami świadków. Media cytują zeznania informatora portalu Onet.pl fundamentalne dla wiarygodności publikacji. Była pracownica sopockiego Grand Hotelu przytoczyła łamanie przez powoda zasad ich stanowiska pracy.

Według świadka, która w roku 2007 miała 19 lat i pracowała na recepcji Nawrocki jako ochraniarz miał nocną porą wprowadzić na piętra dla gości parę, która kojarzyła się jej z alfonsem i prostytutką. Proszony wtedy o wyjaśnienia kolega Karol miał powiedzieć, że dokładnie tacy to ludzie i on sobie w ten sposób dorabia. Zaproponował, żeby koleżanka też w to weszła, co oburzyło ją ostatecznie. 

Onet z TVNem wcześniej twierdzili, że swoje rewelacje oparli na wiadomościach dwóch studentów/praktykantów ,,grandu,, z czasów obecnego prezydenta. Premier Tusk zapewniał naród, że wiarygodne treści pochodzą od byłego psa, który się stoczył. Teraz wyskakuje motyl, do którego zmanierowany Karol wdzięczy się zachęcając do współudziału w sutenerstwie. Pięknie.

Teraz zeznania będą zweryfikowane zakładam przez Temidę, a to w przypadku Grand Hotelu jest procesem złożonym i długotrwałym jak już przy tej sprawie w S24 nadmieniałem.

Naoglądałem się tego miejsca jeszcze za szczeniaka będąc w grupie Wolfa, sopockiego bandyty, któremu służby pozwoliły zbierać popłuczyny hotelowych realiów. Pankując potem w legendarnej załodze, z której wyrodziła się punk kapela ,,Deadlock,,, też wysiadywaliśmy między ławkami na moniaku a kawiarnią Grand Hotelu. Już jako dziennikarz śledczy nie miałem żadnych idealistycznych wizji o tym miejscu, ale pierwsze słyszę, że do tak wyizolowanego miejsca wpuszczono kurwę i jej kata z ulicy. Każdy przybytek tym bardziej legendą usłany ma swoje laski do wybzykania, bo ich robota nie ogranicza się tylko do pracy wargami. Jeśli nad nimi ktoś tam czuwa, a sprawa jasna, to prowadzący TW oficer operacyjny niejednej służby, żeby sprawiedliwie było. Mówimy o roku 2007ym, ale nawet dziś na recepcji w GH nie siedzą siusiumajtki. Chyba, że usługi wykraczają poza zakres obowiązków recepcji, a to całkiem możliwe. Skoro matka moich synów na studiach z siostrą chciały dorobić organizacją kursów w gdańskim Heveliuszu i od razu dostały propozycję, albo wypad, to w sopockiej piramidzie wieczności niczym Watykanu bardziej dla mie wiarygodna byłaby świadek, gdyby Nawrocki zaproponował jej szydełkowanie po pokojach, a nie asystowanie. To dla każdego znającego życie nocne ,,perły Bałtyku,, po prostu jest głupie. Gdybym nadal tłukł dziennikarstwo śledcze, to szurnąłbym się do prostytutek z grandu grając na dwa mikrofony, w tym jeden ukryty w najlepszym do tego miejscu. Rozmowa z Jolą F. i jej koleżankami z biznesu pozwoliłaby uniknąć błędów, które ludzie prezydenta teraz wypunktują, jak rywalki Igi Świątek bez formy w klamrze stresu. Więzienny wywiad z niejakim Olgierdem, który uwierzył, że jest mocniejszy od nieżyjącego Wolfa może rozświetlił chociaż jednym zdaniem mroki tajemnic ulubionej noclegowni zespołu BoneyM. 

Karol dorabiał i robił co kazali, a nie co chciał. Nawet jak wiedział, to nie chlapał jęzorem, bo miałby facjatę tak udrapowaną, że mowy by nie było o kandydowaniu na prezydenta. 

Onet i TVNy szyli temat na szybko, żeby nie powiedzieć ekspresowo. A takie grządki obrabia się z pokorą długo i zbierając twarde dowody, a nie niemowlęcą wysypkę. Wieszczę ośmieszenie świadków pozwanych, chyba, że Grand Hotel osobiście dostarczy miażdżących dowodów. Na to nawet umoczona w sprawę sędzina w Sądzie Okręgowym w stolicy nie liczy. W każdym razie ja widzę to proszę wolnych mediów marnie. Bo wolnych to nie znaczy profesjonalnie.


Wieloletni dziennikarz śledczy, zawodnik i trener pływania oraz triathlonu / od 1997/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo