" że w Polsce pamięć jest wykorzystywana jako "narzędzie w walce o to, by przypisać sobie zasługi w obaleniu reżimu komunistycznego, prowadzonej przez nową klasę rządzącą, która w istocie składa się w większości z debiutantów".
"Prowadzi to do pozbawiania zasług dawnych dysydentów antykomunistycznych, a generalnie - do dyskredytowania każdego odmiennego autorytetu moralnego i politycznego" - dodał Bauman. Podkreślił następnie, że "dochodzi więc do erozji, przynajmniej częściowej, ogromnego autorytetu, jaki zdobył polski Kościół dzięki swej niezależności wobec reżimu komunistycznego".
W opinii Baumana "instrumentalne wykorzystywanie pamięci" przejawia się również w "rzucaniu kalumnii" pod adresem "prawdziwych bohaterów i męczenników walki z reżimem, takich jak Wałęsa, Kuroń i Michnik". ( za Interią.pl)
A teraz kilka słów komentarza. Sigmund Bauman uciekł z Polski po wydarzeniach 68 roku. Jak wielu innych żydów. Powiadają że przed ucieczką był czynnym SB-ekiem. Do tego stopnia,że zdarzało mu się chadzać na uczelnię z kaburą pod marynarką. Wydarzenia 68 roku spowodowały wyjazd z Polski. Ktoś być może pomyśli: w SB-ku obudził się patriota. Być może tak. Problem w tym, że nie Polski, a żydowski patriota. Wczesniej nic mu nie przeszkadzało być beneficjentem komuny. Ba, najwyrażniej się chlubił swoją uprzywilejowaną pozycją niegodziwca niezwiązanego zasadami współżycia wśród ludzi. Jego kodeks moralny każe mu być człowiekiem tylko pośród swoich etnicznych pobratymców. Być kanalią wśród Polaków to dowód sprytu. Być kanalią wśród swoich, to być kanalią. Taka sama moralność obowiązuje plemiona afrykańskie, mafię i naród wybrany. Ta sama logika kazała napisać 8-śmiu ministrom osławiony list. Lojalność etniczna. Boże, jak tu nie przyznać racji twierdzeniu, że żydzi są obywatelami państwa Polskiego tak jak tasiemiec obywatelem dawcy.
"Wałęsa Kuroń Michnik- męczennicy". Pan Bauman chyba do dziś się nie wypisał z akwarium.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)