Szanowny Kandydacie na Urząd Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej!
Nie będę ukrywał, że nie głosowałem na Ciebie, lecz na jednego z antysystemowych kandydatów, o którego wyborców tak mocno dziś zabiegasz. Nie będę też ukrywał, że głosowanie na Ciebie w drugiej turze wydaje mi się jak na razie jedyną opcją. Albo nie zagłosuję w ogólę, albo wybiorę właśnie Ciebie jako tzw. "mniejsze zło". Gdyby przyszło mi głosować na Ciebie dzisiaj, nie ukrywam, że uczyniłbym to z pewnym obrzydzeniem. Chciałbym więc w związku z tym prosić Cię o to, abyś ułatwił mi decyzję i nieco uprzyjemnił moment wrzucania wyborczej kartki do urny. Mógłbyś to zrobić spełniając kilka moich bardzo skromnych postulatów:
1. Nie obiecuj mi gruszek na wierzbie. Doskonale sobie zdaję sprawę, że państwowa kasa jest pusta, że ludzie z Twojego pokolenia, oraz z pokolenia Twojego konkurenta przejedli wszystko, co było do przejedzenia i cokolwiek obiecasz, będziesz mógł sfinansować jedynie z moich przyszłych wypłat.
2. Nie przymilaj się do mnie proponując debatę na temat JOW. Zamiast tego zaproponuj coś od siebie, jak rozwiązać problem stagnacji państwa i niskiej jakości tzw. "elit politycznych", a przeze mnie i mnie podobnych zwanych "establiszmętami".
3. Należę do osób oczekujących radykalnej zmiany. Nie kokietuj mnie pokazując, jaki to jesteś miły i sympatyczny. Pokaż lepiej, co możesz zrobić tym wszystkim establiszmętom i pozostającym na ich usługach copywriterom, a co wywołało wśród nich tak wielką panikę w momencie, gdy zobaczyli słupki poparcia nie odpowiadające ich oczekiwaniom.
4. Mój pradziadek został zamordowany przez UPA. Pośród przymilających się Tobie dziennikarzy, a właściwie powinienem rzec "PiS-maków", znajduje się również pewna grupka ludzi, którzy każdego, kto zechce wyrazić jakąkolwiek krytyczną uwagę dotyczącą obecnych władz Ukrainy, ogłaszają członkiem piątej kolumny Putina. Byłoby mi miło, gdybyś zdystansował się do tych osób i dał im wyraźnie do zrozumienia, że nie mogą liczyć na posadę rzecznika Prezydenta RP, jeżeli wygrasz te wybory.
Z poważaniem,
Kobaian


Komentarze
Pokaż komentarze (8)