Ja, ludkowie rostojmili, bydzie. Zaś nowe idzie, a co przidzie, tygo tak richtik żodyn sam tukej na ziymi niy wyłonaczy. To zno ino Ponbócek i Janieli we niebie, bez to sie niy musicie bele mamlosami i jeich fandzolyniem frasować i Ponbóczkowi przajać, a bydziecie mieli godny tyn Nowy Rok.
Kulisty Wąpierz życzy wszystkim Blogerom, Komentnikom oraz Administratorom, aby Wam nigdy świeżej krwi nie zabrakło, bo kto ma krew młodą to jak Kula Kobieta zniewala urodą i intelektualnym polotem czarnego, zwinnego kota, przebiegającego z chichotem drogę... ;-)
Takoż i życzę fantazji ułańskiej w życiu oraz odwagi względem korzystania z wystrzałowych, acz niezgodnych z normami wyznaczonymi przez umysły zabetonowane, życiowych atrakcji, albowiem jak powiedział pewien Mądrala:
"Żyj tak, jakby każdy dzień był Twoim ostatnim"
I w ten deseń, na Nowy Rok 2025 życzę wszystkim :
Carpe diem! :-)
Przy okazji takoż pragnę pozdrowić Admina Chatbota z Salon24, dzięki któremu w Nowy Rok na Salon24 u @Karzo, a na Neon24 u @Kobiety Kuli ukaże się notka traktująca o niezwykle interesującym zagadnieniu filozoficznym, choć było chwilami dość niebezpiecznie owym tematem się zajmować, albowiem zaistniało ryzyko, że za sprawą Kuli Kobiety prawie się Karzo na drugi świat mógł był przenieść...
Część muzyczna, jak zwykle u mnie, tradycyjnie sylwestrowo:


Komentarze
Pokaż komentarze (16)