Wiadomo, że kto śpi, ten nie grzeszy, ale niejaki Giacomo Casanova twierdząc, że kto przed snem zgrzeszy, temu się o wiele lepiej śpi, z czym ja się zgadzam całkowicie, zaś obfitość grzechów jest w ten deseń wielka i jak człowiek się rozejrzy to zawsze coś odpowiedniego dla siebie znajdzie, by grzech zapewnić mógł przyjemny sen.
Na ten przykład można sobie przed snem pokolorować rozgrzewający wielce obrazek, a sen będzie gorący jak kontynent afrykański, skoro planeta nie chce jakoś płonąć, jak było obiecywane i człowiek traci swe zasoby finansowe na ogrzewanie, miast zasoby owe na jakieś grzeszne uciechy przeznaczyć.
Kiedy człowiek zaś nocą się przebudzi niespodziewanie, tym oraz owym oświecony, nie tylko filozoficzną myślą, ale zgoła fizycznym postrzeganiem rzeczywistości, to może go nienawiść taka dorwać, że ma ochotę tego czy innego bałwana rozwalić w proch, co naprawdę może być twórczą wielce nienawiści eskalacją...
Notka zespołowa : @Karzo & @KOBIETA KULA & Chat GPT
Na koniec oczywiście klasyk gatunku:


Komentarze
Pokaż komentarze (25)