Z zapartym tchem przeczytałem na salonie24 najnowszy artykuł Państwa Joanny i Andrzeja Gwiazdów pt. „O JOW-ach krytycznie” à http://obywatel.salon24.pl/88255,index.html
Jako, że zarówno temat Europy jak i JOW interesują mnie dobitnie pozwolę sobie polemizować z argumentem, że UE w połączeniu z JOW stanowić będą mieszankę wybuchową, która rozbije Polskę.
Chciałbym poznać konkretne powody i przesłanki dla wysnucia takiego wniosku. Ja przedstawię swój wniosek i postaram się go udowodnić: JOW jest szansą na przetrwanie Polski w UE.
Jeżeli poseł ma być reprezentantem narodu, to jakim on jest reprezentantem, skoro obecna, partyjna ordynacja zmusza go do działań czasem wręcz przeciwnych woli narodu. Mam na myśli casus głosowania za Traktatem Lizbońskim. Odmówiono nam referendum, tymczasem mniej nacjonalistyczna Irlandia opowiedziała się przeciw. U nas pewnie byłoby tak samo. Zatem poseł dostał prikaz: masz głosować za i nie przejmuj się, że ludzie będą źli, oni cię nie powinni obchodzić, wszak to JA decyduje czy będziesz posłem, JA wyznaczam kolejność na listach. Zatem to tylko dowodzi, że obecny parlament osłabia nasz kraj, a nawet jest tak nieudolny, że sam oddaje władzę do Brukseli.
Obecna ordynacja wymusza rządy koalicyjne, zatem niestabilne i wewnętrznie się hamujące. Jak budować silną Rzeczpospolitą, jak realizować program skoro PO chce tego a PSL tego, PiS chciał tego, lecz LPR była przeciw. Koalicyjne rządy zamrażają proces reformowania i decydowania. Zatem osłabiają właśnie Polskę. Z kolei przy JOW jedna partia na ogół zdobywa przeważającą większość głosów. Lecz nie jest taką samą partią jak te obecne – jest otwartym ruchem liderów, ludzi, którzy pokazali już swym sąsiadom, że coś znaczą i potrafią. Ludzi z charyzmą i koncepcją na rozwój Polski. I nie ma co pleść, że się nie dogadają. Właśnie się dogadają, bo nie będzie ciążył nad nimi kat - lider, duce i wyłączny decydent o ich politycznym losie.
Dwubiegunowość sceny politycznej oddali wizję rozpadów koalicji umocni sejm i rząd. Zatem gdzie tu osłabienie Polski?
No, można by się przyczepić, że właśnie fakt, że poseł będzie z okręgu a nie z listy może rozbić Polskę. Tylko jakim cudem? JOW funkcjonuje z powodzeniem w Wielkiej Brytanii, USA czy Kanadzie i nie rozbił żadnego z tych narodów. Właśnie słabość Sejmu skłania do tendencji separatystycznych. Nie dziwię się Ruchowi Autonomii Śląska, ze chce mieć swój Sejm. W końcu każde oderwanie się od tej bandy partyjniaków jest jakimś ratunkiem dla Śląska. Inaczej byłoby, gdyby Sejm RP reprezentował właśnie każdy region Polski i każdy miał w nim coś do powiedzenia. Teraz Sejm jest reprezentantem 4 partii, nie narodu. Jeżeli zaś stałby się zlepkiem ludzi z okręgów, społeczności lokalnych, od nich uzależnionych, którzy w dodatku chcą się jednoczyć to właśnie umocni a nie rozbije Polskę! No przecież to logiczne.
Nie znajduje więc uzasadnienia dla takiej argumentacji skąd inąd bardzo mądrych Osób. Pozostaje mi tylko ubolewać, że byli liderzy Solidarności krytykują pomysł naprawy ustroju państwa, o który tak głośno zabiegają studenci z NZS vide: www.jednomandatowe.pl
Martwi mnie, ze nie potrafimy przemówić jednym głosem, tylko przedstawiamy swoje autorskie pomysły, mącimy, mieszamy i dzielimy. Właśnie takie działanie rozbija nasz kraj!
Mam nadzieje, że Państwo Gwiazdowie poważnie się następnym razem zastanowią zanim coś skrobną. Ja jestem krasnalem i gamoniem, nie znam się na wszystkim, ale wiem jedno. Skoro supermocarstwa demokratyczne mają JOW od wieków i nie narzekają to grzechem jest nie korzystać z ich doświadczenia. Błędem polemizować z autorytetami, którzy od lat zrobili więcej dla Polski niż nie jeden polityk. Nietaktem też jest atakować swoich. Szanowni Państwo: JOW i już!
Marek Kobylarski – jeden z inicjatorów Akcji NZS www.jednomandatowe.pl – poseł odpowiedzialny przed wyborcami, www.ewopp.pl,


Komentarze
Pokaż komentarze (4)