Akredytowani w Rosji dziennikarze TVP Info, TVN24 i RMF FM zostali zatrzymani w Smoleńsku.
Haniebne działania pracowników polskich mediów znalazły w końcu swój zasłużony finał i odpór ze strony służb demokratycznego państwa prawa, jakim jest Rosja.
Liczę, że lada moment wystąpi minister Graś i wygłosi w imieniu wszystkich Polaków przeprosiny w języku rosyjskim, a cała plejada gierojów flekujących „odważnie” Jarosława Kaczyńskiego podwinie ogon i nawet mowy nie ma, aby wyrwało im się coś o jakiś tabletkach czy psuciu relacji międzynarodowych tuż po wielkim „pojednaniu” i Festiwalu Piosenki Rosyjskiej w Zielonej Górze.
A tak szczerze mówiąc to dzisiejsza akcja z zatrzymaniem polskich dziennikarzy to kolejny przykład wywalczonego przez Tuska i Putina ocieplenia w stosunkach między naszymi krajami.
Daleką drogę przeszedł Władimir Władimirowicz, jeżeli porównamy potraktowanie Anny Politkowskiej i dzisiejsze braterskie zatrzymanie naszych dziennikarzy.
A tak na marginesie, gdyby to wydarzyło się na Białorusi to zapewne w tarabany biliby nie tylko polscy obrońcy demokracji, ale zagrzmiałby i sam Jerzy Buzek z Brukseli.


Komentarze
Pokaż komentarze (41)