Hans-Gert Pottering i Donald Tusk wieszczą z Brukseli wielką katastrofę. Przez awanturnictwo Kaczyńskiego zbliżamy się ponoć do upadku UE i zniweczeniu genialnego projektu. Wiadomo, że UE bez traktatu konstytucyjnego jakoś egzystowała i pewnie trwałoby to w dalszym ciągu, ale co szkodzi postraszyć nadwiślańskich Irokezów i poszczuć ich po raz kolejny przeciwko Kaczyńskim.
Od wyborów październikowych wiadomo przecież, że odsunięcie reżimu od władzy to tylko połowa wykonanego zadania. Miejscowej partii zagranicy i jej mocodawcom nie potrzebna w Polsce jest silna opozycja w postaci PiS-u.
Nie przerwano więc akcji trwającej od prawie trzech lat.
Ideałem byłoby przewodnictwo PO z cywilizowaną opozycją reprezentowaną przez LiD. Dlatego jak trwoga, to wiodące media zwracają się o rady, opinie i ratunek do autorytetów narodowych, które to skupiły się w ugrupowaniu składającym się z czterech partii i poparciu społecznym sięgającym 5%.
Szymanek Deresz, Kalisz, Rosatti (TW „Kajtek”), Olejniczak to nadzieja salonów na zagospodarowanie sceny politycznej w Polsce zgodnie z oczekiwaniami.
Media wykreowały nam rządzących i teraz zorganizują nam odpowiedzialną opozycję. W planowanej przyszłości za jedyną i prawdziwą prawicę ma uchodzić PO, zaś rolę lewicy powierzy się postkomunistom i ich sojusznikom, którzy w pojedynkę mogliby liczyć obecnie na poparcie rzędu 1%. No, ale przecież to tylko kwestia odpowiedniego zadaniowania dziennikarskich, niezależnych sław.
Oczywiście widomo również, że ratyfikacji traktatu lizbońskiego nic nie zagraża. Skoro jednak pisowcy i niektórzy żurnaliści zauważyli dyskretne zabiegi Pani Angeli zmierzające do wycofania się Donalda Tuska w niedalekiej przeszłości z niektórych zapisów traktatu to trzeba wzniecić ogólnonarodową histerię. Po co premier ma być zdemaskowany jako ten, który Pani kanclerz chętnie przychyli nieba.
Kto wie na co nasz Donek gotów się zgodzić w zamian za tytuł czołowego politycznego gracza w polskim województwie UE.
Ideałem byłoby fiasko rozmów w sprawie tarczy antyrakietowej, zgoda na gazociąg północny i potwierdzenie historycznej prawdy mówiącej, że głównymi ofiarami niewielkiej garstki faszystów byli Żydzi i niemieccy wypędzeni.
Wszelkie bezpieczeństwo, w tym i to energetyczne zapewnią nam ja zwykle starzy wypróbowani historyczni przyjaciele.
W sprawie Radia Maryja i roszczeń środowisk żydowskich nasz premier zwrócił się po obiektywną radę do amerykańskich Żydów. Choć w spotkaniu tym zabroniono uczestniczyć dziennikarzom to powinniśmy być wyrozumiali. W końcu rozmowa o mediach ojca Rydzyka musiała zahaczać o problem wolności słowa, a przy takim temacie dziennikarze są po prostu zbędni.



Komentarze
Pokaż komentarze (12)