320 obserwujących
2286 notek
2318k odsłon
1693 odsłony

Polska rodzina jeleniowatych

Wykop Skomentuj24

 Wynik powtórzonych wyborów w Wałbrzychu potwierdził tylko moje przekonanie, że nie tyle ryba psuje się od głowy, ile już się zepsuła i tak naprawdę spustoszenie, jakie ten proces gnilny spowodował ogarnął już ją całą wraz z ogonem, tak, iż nie nadaje się już zupełnie do konsumpcji.

Nie jest możliwe, aby działalność mafii, przestępczości zorganizowanej czy rządy takich ludzi jak obecna ekipa możliwe były w społeczeństwie złożonym w większości z mądrych, uczciwych i poczciwych obywateli.

Niestety tylko wielkie zepsucie i przyzwolenie Polaków na wiele patologii umożliwia panoszenie się im na obszarze między Wisła, a Odrą.

Choroba atakuje najczęściej wątły i wyniszczony organizm z osłabioną odpornością lub pozbawiony jej zupełnie. I tu chyba myli się Jarosław Kaczyński i jego zwolennicy sądząc, że ten naród nagle się ocknie i z dnia na dzień przejrzy na oczy. 

Skoro ludziom nie przeszkadza formacja oszustów fałszujących wybory oraz ściągających haracze i dalej na nich ochoczo głosuje. Skoro nie przeszkadza im prezydent miasta z korupcyjnymi zarzutami jak to ma miejsce w Sopocie, to niestety, kiedy nadejdzie czas płaczu i zgrzytania zębów, niech nie szukają winnych zbyt daleko od samych siebie.

Opatrzność w ostatnim okresie wysłała do Polaków tyle oczywistych znaków, na które odpowiednio nie zareagowali, że wydaje się wyczerpywać limit Boskiej cierpliwości.

Ale czemu tu się dziwić skoro historycznie rzecz ujmując owi wyborcy całkiem niedawno, bo w 2001 roku ochoczo wybrali, jako rządzących dawnych namiestników Moskwy, czyli partię, na której czele stał człowiek, który funkcje życiowe swojej formacji podtrzymywał moskiewską pożyczką, czyli kroplówką z Kremla podaną na dodatek ze środków KGB.

Dodatkowo w nastrój pesymizmu wprowadziły mnie uroczystości kolejnej rocznicy „Cudu nad Wisłą” gdyż uzmysłowiły mi to, jak wielka przepaść jakościowa dzieli ówczesnych Polaków od ludności zamieszkującej dzisiaj tę krainę.

Niestety to nie same „elity” III RP są zepsute, ale i polskie społeczeństwo, które tak jak mieszkańcy afrykańskiego buszu wybierają na swoich przywódców tych, którzy mają powtykane przez media w tyłki, najbardziej kolorowe piórka.

Społeczeństwo o mentalności postkolonialnej jest w swojej masie głupie i bezradne, z czego ochoczo korzysta cała zgraja pasożytów wspieranych przez „najwyżej cenionych” dziennikarzy,.

Polacy są jak zwierzyna płowa, czyli jeleniowate. Jest ona w stanie przezwyciężyć strach i opuścić żerowiska by zbliżyć się do terenów zamieszkałych, tylko w wypadku deficytu karmy.

Nawet gdyby nagle uchwalano prawo o zniesieniu okresów ochronnych i całorocznych polowaniach na wszystko, co się rusza w lasach na polach i łąkach to wiadomo, że nie zrobi to żadnego wrażenia na jeleniach, sarnach, danielach czy łosiach. Liczy się tylko koryto, a w razie ciężkiej zimy upchany sianem paśnik.

Przykro to mówić, ale coraz częściej decyzje, jakie podejmują wyborcy oraz to, z jaką głupią naiwnością łykają tę papkę propagandową serwowaną przez media oraz bezczelne kłamstwa rządzących, skłaniają do stwierdzenia, że coraz bardziej upodabniamy się do owej zwierzyny płowej.

No cóż, nowatorski patent na tworzenie po 1989 roku elit z kremlowskich kolaborantów skrzyżowanych ze starannie wyselekcjonowaną konstruktywną opozycją, w której nie zabrakło, a jakże, „byłych” miłośników Stalina, Marksa i Engelsa musi przynieść w końcu nieuniknioną katastrofę.

Niestety, nie ma tak, że za głupotę nie trzeba będzie w końcu zapłacić i historia naiwnym Polakom wystawi wkrótce wysoki rachunek.

Czasy, gdy Polacy byli wspaniałym i potężnym narodem to zamierzchła przeszłość, o której lepiej nie uczyć współcześnie miejscowej gawiedzi. No, jeżeli już to w trybie fakultatywnym. Na co dzień tę wspaniałą historię się programowo obrzydza i do niej zniechęca.

Po co jacyś, co bardziej dociekliwi obywatele mają wiedzieć jak drzewiej bywało i jak potrafiono wyłaniać elity narodu tak, aby stawały się jego siłą napędową, a nie jak to mamy dzisiaj, szkodliwą grupką wyprowadzającą z premedytacją Polaków na manowce.

Nie byłoby potęgi Rzeczpospolitej Obojga Narodów, gdyby nie szlachta. A wzięła się ona wprost ze stanu rycerskiego. To właśnie rycerze za swoje męstwo i zasługi otrzymywali od królów ziemię, na której się osiedlali. Nierzadko bywało też, że nadawano ją również rycerzom niepasowanym, którzy wsławili się jednak wyjątkowa odwagą i poświęceniem w walce. Za ziemią szły oczywiście przywileje.

Oparte na tak wyselekcjonowanych elitach społeczeństwo mogło stać się niekwestionowaną potęgą, podziwianą nie tylko przez całą Europę.

Aż trudno dzisiaj uwierzyć, że to na polskich sarmatów snobowały się długo europejskie elity. Na przeszpiegi ruszali do Rzeczypospolitej liczni wysłannicy europejskich dworów z zadaniem znalezienia odpowiedzi na pytania; skąd się bierze witalność i siła tego narodu? Dlaczego nie imają się tutejszych mieszkańców niektóre choroby jak na przykład syfilis czy podagra, tak panoszące się w innych krajach?

Wykop Skomentuj24
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale