Przychodzi "analfabeta" do polityka-posła
(profesora politologii)
- W jakiej sprawie? - pyta prof.
- No, w takiej: Dlaczego, ci obcy, co zasiedlają cudzy dobry Kraj,
po jakimś czasie, usiłują zawłaszczyć sobie tę część
nie swojego państwa?
- A, gdzie tak jest? - pyta utytułowany
- Wszędzie (...) a teraz na Ukrainie.
Przecież można tę kwestie wcześniej zabezpieczyć prewercyjnie
przed zdziczeniem niewdzięcznych - usiłuję przeforsować swoją
myśl "analfabeta" Tymczasem, wygórowany przez media profesor
odpowiada mileczeniem.
Na co "analfabeta": - A tyle się pisze i mówi o cywilizacji i wybawicielach ludzkości...
Panie profesorze, gdzie oni są?
tzm.
70
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze