/.../ -Wiesz co, myślałem, że politycy na górze, to wielcy mędrcy
-odpowiada kolega w nawiązaniu do prowadzonej rozmowy.
-Dawniej, też tak uważałem...teraz, po tych nagraniach, chodzą jak wypluci, aż mi ch żal, że to nie macho.
-Właśnie, ale przed ujawnioną aferą, to było... co to nie oni, ho, ho!
-I to tacy ważniacy, dali się ograć fryzjerami i kelnerom...kur zapiał, kaczka zakwakała!
-Będą mieli do nich uraz...
-Jeszcze liczą w potulności, żę premier ich wybawi.
-On się posługuje zapożyczoną metodą na przeczekanie, a potem będzie jak zwykle.
-To znaczy?
-Swoje afery, zwali na "paskudne dzieło" wrogów ludu.
-W stylu retro.
-Dokładnie."żeby Polakom żyło się lepiej"
tzm.
114
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze