W godzinach restauracyjnej "posuchy", toczy się rozmowa kelnerek...
/.../-Postawię ci piwo, jak odgadniesz, o czym sobie pomyślałam?-mówi
urodziwa blondynka z "diablikami"w oczach, do rudej z piegami...
-Hm! O czym? O chłopaku-odpowiada ta, znając koleżankę...
-Ee, coś ty, takie rzeczy-wzrusza ramionami.
-To co?
-Żebyśmy się też zabawili w jakiś podsłuch...
-Ale, kogo? Belka był, Sienkiewicz też, Nowak z zegarkiem... do wiceministra, a Giertych spalił się na falstarcie...
-Popatrz, popatrz, taki cwaniak, dał się złapać przed połknięciem
-"honorarium"
-Mój ojciec powiedział, że on jest zbyt dynamiczny w swoim apetycie
...-A to ciekawe.
-Tak, tak, jak był wicepremierem, to się pogniewał na partię, że nie chcą go na prezydenta.
-Ale, z jakimi atutami?
-Chodziło o jego wzrost, jak ulał na miarę Ch. de Goulle.
-Zobacz, zobacz, a teraz chce się dobrać do forsy Kulczyka...
-Lubi kręte drogi i szmal.
-Przebił innych adwokatów...
-Słyszałam, że pomoże mu partia koniunkturalistów w symbiozie z buforowcami.
-Która, która?
-To, nie wiesz? To PSL!
tzm.
102
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (1)