/.../ Przechwałki premiera...
-Co ty sądzisz, o tej ciągłej chwalbie premiera?-pyta taksiarz kolegę po fachu.
-Myślę, że chce obniżyć znaczenie pomocy amerykańskiej dla Europy-po drugiej wojnie
światowej.
-To, w takim razie, dlaczego jakiś inny Księżyc, nie dokonał tego lepiej?
-Cha,cha! Takich mądrali, w stylu premiera, to od groma...
-Ja, bym się cieszył, gdyby finansowa pomoc unijna, była wykorzystana na unowocześnienie
myśli wdrożeniowej-na szeroką skalę...A, dopiero, po wypracowanych zyskach..."orliki"
i inne spektarliki-zauważa drugi kierowca.
-Lansowanie polityki na pokaz efekciarstwa, to mamienie tłumu-dodaje inny.
-A, takie coś, grozi nam fatalnymi skutkami gospodarczymi- dorzuca ten w pomarańczowym
kapelusiku.
-A, może to celowa robota-odzywa się na to roznosiciel reklamówek.
-Ale na czyje zlecenie?...-słychać głos innego.
tzm.


Komentarze
Pokaż komentarze