/.../ -My tu gadu gadu, o stosunkach Rosji z Ukrainą...W nawiązaniu
do tematu, przypomniała mi się historyjka z pewnym Rosjaninem...
-To mów, co z nim?
-To był taki normalny człowiek,ale, skoro tylko chlapnął trochę
więcej ze szklaneczki...
-To co?
-To,bez końca powtarzał,że Rasyja balszaja,balszaja,balszaja,
balszaja...
-I, nie wiedziałeś, co mu na to?
-Mówiłem, że o tym,nie obszar ziemi decyduje...lecz wydolność mózgu.
...Ale, on to ucinał argumentem, że to mu się bierze z przekazu...
Zapadło milczenie. Po jakimś czasie, odzywa się jeden z nich.
-Ja się jemu nie dziwię, gdyż przyczyna choroby może dopaść
każdego ssaka.
tzm.


Komentarze
Pokaż komentarze