-Oglądałeś wczoraj, prezentację nowo-starego rządu PO i PSL? -pyta
kolega sąsiada, przy płocie.
-Tak, a co?
-Bo, jak patrzyłem na to, to się uśmiałem jak nigdy-rzekł w
rozbawionym nastroju. Po czym ten drugi, wiedząc o co chodzi,
wybuchnął śmiechem A kiedy opanowali swoją radochę, stwierdzili, że
jeszcze nie widzieli tak uszczęśliwionego przedszkolaka, któremu
przywrócono łaskawie tornister z awansem na ministra...
Autentycznie, zaimprowizowany kabaret w wykonywaniu przedszkolaków.
Brawo!
PS Napoleon B. miał racje... od pewnej rzeczy...dzieli człowieka jeden
krok.
tzm.


Komentarze
Pokaż komentarze