-Dziadku, jaka jest różnica tego rządu, do poprzedniego?-pyta wnuczek,
który ukończył politologie.
-Różnica tkwi tylko w formie...-odpowiada Dziadek.
-A, nie w meritum?-dopytuje wnuk.
-Nie dostrzegłem.
-Dlaczego? W czym rzecz?
-Nie ma intelektualnego przeskoku...To pokolenie, jest obciążone post-
/komunistyczną mentalnością.
-To, na czym to polega?
-Za komuny,"rozwój" gospodarki, polegał na częściowym plagiatowaniu
technologii /z krajów kapitalistycznych i to z opóźnieniem/ I taki
marazm pozostał w głowach do dziś...
-To, fatalnie!-zawołał wnuk.
-Zgadza się. Wystarczyło zakorkować eksport i lament na linii. Ale,
gdyby wcześniej, nauczyli się pozyskiwać energię z nadmiaru żywności,
nie byłoby problemu.
-To może, prawica powinna rządzić.
-Ale, nie widzę w ich szregach gwiazdorów-na pomysły w gospodarce.
-Wiesz, mnie denerwuje, jak ten ich prezes, obcałowuje ręce...
-I, to bez różnicy na płeć.
-A, przez takie małe coś, platformie i ludowcom, udaje się
zamiatać wszystkie afery pod dywan.
-A, to ich rozzuchwaliło, i popędzili do raju podatkowego...
-Bo wiedzą, że wierni wyborcy, pocieszą, że nic się nie stało...
i sondaże poszybują w górę
-Jak cholera.
tzm.


Komentarze
Pokaż komentarze